Do Gruzji przypływają wycieczkowce z rosyjskimi turystami. Mimo protestów
Mimo protestu do Batumi na zachodzie Gruzji znów przypłynie wycieczkowiec z rosyjskimi turystami – napisał 28 lipca portal Echo Kawkaza.
Na pokładzie statku będą artyści popierający rosyjską agresję przeciwko Ukrainie oraz reżim oskarżonego o zbrodnie wojenne Władimira Putina.
„Rosyjski okręcie, p… się!”
Wycieczkowiec Astoria Grande 29 lipca wypłynie z Soczi na południu Rosji w trasę, która obejmuje przystanek w gruzińskim Batumi. Do tego miasta ma przybyć 31 lipca. Pasażerowie mogą nie przekraczać państwowej granicy Gruzji, jeśli nie opuszczą pokładu – podkreśla w piątek Echo Kawkaza (Radio Swoboda).
Dzień wcześniej po raz pierwszy od wielu lat do Gruzji drogą morską, na pokładzie Astorii Grande, przybyło ok. 800 turystów z Rosji – informuje serwis. W Batumi i Tbilisi w związku z tym odbyły się akcje protestu.
Demonstracja w Batumi przebiegła pod hasłami: „Rosyjski okręcie, p… się!”, „Abchazja to Gruzja”. Jak relacjonuje Echo Kawkaza, na plakatach trzymanych przez uczestników akcji w Batumi można było przeczytać m.in.: „Rosja pozbawia nas naszej ojczyzny, życia i przyszłości”, „nie dla polityki rusyfikacji”, „rząd Gruzji nie zdoła zrobić z gruzińskiego narodu Rosjan”. W Tbilisi w pobliżu budynku parlamentu spalono rosyjską flagę.
Wycieczkowiec opuścił port w Batumi w czwartek wieczorem.
If Russians think they are not going to face Ukraine and our support for Ukrainians in every inch of Georgia, they are wrong and were proven wrong by people of Batumi today. Cruise ship has left earlier than scheduled with the anthems of Georgia and Ukraine as a gift from 🇬🇪. pic.twitter.com/2aoEpQLIU5
— Katie Shoshiashvili (@KShoshiashvili) July 27, 2023
Sprawa Abchazji
Niezadowolenie opozycji i części społeczeństwa wywołało to, że niektórzy rosyjscy turyści twierdzili, że „Rosja wyzwoliła Abchazję od Gruzinów”, inni powiedzieli dziennikarzom, że byli w Abchazji.
Od 1992 r. Abchazja pozostaje poza zwierzchnością władz Gruzji. Separatystyczny rząd Abchazji przyjmuje, że jest ona niepodległym państwem. Jej niepodległość uznaje zaledwie kilka państw, w tym Rosja, która uznała ją w 2008 roku po kilkudniowej wojnie z Gruzją.
Akcję protestu poparła prezydent Salome Zurabiliszwili. Zaś lider rządzącej partii Gruzińskie Marzenie (z ramienia którego kandydowała Zurabiszwili) Irakli Kobachidze potępił demonstrację i nazwał ją dziczą – pisze Echo Kawkaza.
Według władz Gruzji wpłynięcie do portu wycieczkowca ma charakter komercyjny. Jednostka jest zarejestrowana na Seszelach i nie została objęta sankcjami międzynarodowymi.
W maju Kreml poinformował o zniesieniu wiz i przywróceniu bezpośrednich połączeń lotniczych z Gruzją. Bezpośrednie połączenia lotnicze z Gruzją zostały przez Rosję zlikwidowane w 2019 roku. Rejsy od tego czasu odbywały się np. przez Armenię, gdzie samoloty wykonywały lądowanie techniczne, a pasażerowie nie opuszczali pokładu.
Na tle tamtych decyzji w Gruzji również odbyły się protesty. (PAP)
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze