Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Zmiany w PKP Cargo

inforail
14.07.2009 13:18
0 Komentarzy
Choć InfoRail ma z założenia przekazywać informacje dotyczące transportu pasażerskiego, to jednak nie sposób uniknąć powiązania ze spółkami towarowymi, w tym głównie z PKP Cargo. Niedawny okres przyniósł bardzo wiele zmian w podejściu przewoźnika, który po wielu dobrych latach w 2008 roku stanął na krawędzi, a bilans spółki stał się ujemny. Zmiana zarządu oraz wprowadzenie reform, choć różnie ocenianych, zaczyna przynosić efekty.
Wyjście na prostą
Czerwiec 2009 roku jest już kolejnym miesiącem wzrostu przewozów PKP CARGO. W stosunku do maja wzrosły one ponad 8 procent, podczas gdy w maju były większe niż w kwietniu o ponad 6 procent. Oprócz tego że czerwiec był także pierwszym w tym roku miesiącem, w którym PKP Cargo zbilansowała swój wynik na sprzedaży. Te efekty to przede wszystkim poprawa organizacji pracy Spółki, szybsze reagowanie na potrzeby rynku, lepsze wykorzystanie posiadanych zasobów, optymalizacja zatrudnienia i racjonalizacja kosztów. PKP Cargo wchodzi też w nowe, zarezerwowane do tej pory dla przewoźników prywatnych, obszary działalności, np. w obsługę bocznic przy kopalniach i elektrowniach, prowadzi akwizycję za granicą, w celu pozyskania podmiotu(ów) do obsługi przewozów międzynarodowych, zamierza tworzyć nowe spółki typu joint-ventures np. w zapleczu naprawczym. Wszystko to ma to sprzyjać umocnieniu pozycji Spółki na rynku transportowym oraz budowaniu wizerunku firmy jako silnej marki.
„Jest bardzo trudno restrukturyzować państwową firmę, dlatego chciałbym pogratulować Prezesowi PKP Cargo olbrzymiej kompleksowości tego, co robicie”  – powiedział Prezes CTL Logistics Krzysztof Sędzikowski w czasie Środkowoeuropejskiego Forum Operatorów Kolejowych w Warszawie. „Chciałbym Panu życzyć ogromnych sukcesów. Jak zawsze mówiliśmy, lepiej zorientowany biznesowo konkurent jest bardziej pożądany w walce rynkowej” –stwierdził Prezes Sędzikowski.
Lokomotywa ET41 na terenie Słowacji. Fot. PKP Cargo
„Procesy restrukturyzacyjne, które mają i miały miejsce w Europie są rozłożone na lata, a w PKP Cargo czas realizacji tego przedsięwzięcia liczony jest w miesiącach. Tego nigdzie jeszcze nie było”- stwierdził Wojciech Balczun, Prezes Zarządu PKP Cargo. „Kiedy objąłem funkcję Prezesa, w Spółce pracowało ponad 44 tys. osób. Teraz do pracy przychodzi niewiele ponad 30 tys. To oczywiście nie oznacza wprost, że zredukowaliśmy zatrudnienie o 14 tys. osób, ale proces realokacji, który zamknęliśmy w ubiegłym roku, proces restrukturyzacji zatrudnienia, wynikający z nowej struktury organizacyjnej i kryzysu –da nam w konsekwencji ustabilizowaną liczbę zatrudnienia na poziomie 30 tys. osób. Co więcej, prowadzimy w tym zakresie daleko idący dialog z partnerami społecznymi, którzy starają się uczestniczyć w tym procesie tak, aby te koszty społeczne były jak najniższe. Świadczą o tym porozumienia podpisane w tym roku ze związkami zawodowymi dotyczące zawieszenia niektórych zapisów w Zakładowym Układzie Zbiorowym Pracy i Ponadzakładowym Układzie Zbiorowym Pracy, dające nam w konsekwencji możliwość zaoszczędzenia w kosztach ponad 130 mln zł w skali całego roku”- podkreślił Prezes Balczun.
Aktualnie zmniejszana jest w Spółce nadwyżka zatrudnienia liczona na poziomie około 7 tys. osób. Odbywa się to w różny sposób: poprzez naturalne odejścia na emerytury, poprzez przejścia pracowników do nowo powoływanych spółek, część osób odchodzi za porozumieniem stron, niektórym osobom kończą się umowy zawarte na czas określony. „Podpisaliśmy porozumienie ze związkami zawodowymi w zakresie zwolnień grupowych w Centrali Spółki, które procentowo są największymi zwolnieniami w skali całego kraju”- zaznaczył Prezes Zarządu PKP Cargo. „… W tym roku zmniejszymy zatrudnienie w Centrali o 350 osób, zaś porozumienie ze związkami zawodowymi dotyczy zmniejszenia zatrudnienia w ramach zwolnień grupowych o 215 osób w tym roku. Podpisaliśmy także porozumienia ze wszystkimi organizacjami zakładowymi na poziomie 16 zakładów w zakresie Programu Dobrowolnych Odejść, który to program został zaakceptowany przez wszystkie związki zawodowe, a w przypadku 6 zakładów podpisaliśmy również porozumienia w zakresie zwolnień grupowych, czyli uproszczonej formy redukcji zatrudnienia.”- powiedział Prezes Balczun.
PKP Cargo utrzymuje również lokomotywy parowe dla pociągów retro. Fot. PKP Cargo
Prezes Wojciech Balczun stwierdził,  że dokonała się zasadnicza mentalna zmiana w PKP Cargo. Zrozumiano, że tylko takie podmioty, które działają w 100 procentach według rachunku kosztów, które muszą pilnować organizacji i poprawiać efektywność, w których się pracuje ciężej, ale za lepsze pieniądze –są najlepszym sposobem na uratowanie części miejsc pracy. Kolejna istotna w procesie restrukturyzacji kwestia to przebudowa organizacji procesu przewozowego. Tu również są podejmowane działania, które jeszcze niedawno wydawały się w Spółce niemożliwe. „Do takich działań zaliczyłbym m.in. decyzję podjętą przez Zarząd w zakresie likwidacji pośredniego szczebla w funkcjonowaniu dyspozytur czy ekspozytur. To uwolni nam cześć zasobów oraz usprawni organizację procesu przewozowego. Naszym celem jest wzmocnienie zakładów Spółki, czyli zbudowanie takiego systemu, w którym zakłady będą funkcjonowały na zasadach budżetowania i będą rozliczane wprost z uzyskiwanych efektów”- podsumował wypowiedź Prezes Wojciech Balczun.
Naprawa wagonów we własnym zakresie i wynajmowanie lokomotyw
„…Oczywiście nasze działania związane z restrukturyzacją Spółki nie skupiają się tylko i wyłącznie na kwestiach zmniejszania zatrudnienia. Zajmujemy się również poprawą funkcjonowania firmy. Kontynuujemy proces koncentracji zaplecza naprawczego. Ta koncentracja punktów utrzymania, których w tej chwili mamy ponad 100, zakłada zmniejszenie ich liczby o około 30 proc. Koncentracja taboru –lokomotyw i wagonów –oznacza również likwidację fizyczną części punktów utrzymania, które do tej pory funkcjonowały, a generowały znaczne koszty. Choćby te ogromne hale, które są z reguły bardzo stare i wymagają ogromnych nakładów inwestycyjnych, a nie będąc naszą własnością, generują konieczność opłacania kosztów. To jeden z tych elementów, których PKP CARGO musi się jak najszybciej pozbyć”- podkreśłił Prezes Balczun. „Równocześnie zatrzymujemy pieniądze, które wydawaliśmy do tej pory na zewnątrz, zlecając naprawy do prywatnych ZNTK. W tym roku powołaliśmy już dwie nowe spółki naprawcze. Mamy pełnomocników, którzy przygotowują kolejne: PKP CARGO TABOR w Ostrowie Wielkopolskim i PKP CARGO TABOR w Karsznicach. Powołamy także, wydzielając ze struktury PKP CARGO –Spółkę Centrum Logistyczne Małaszewicze. Chcemy z niej zrobić naprawdę nowoczesny podmiot, otwarty na partnerów biznesowych – podkreślił Prezes Balczun.
Dzierżawione od Angel Trains lokomotywy Traxx są nadal najnowszymi w parku taborowym PKP Cargo. Fot. PKP Cargo
W trakcie reorganizacji zakładów Spółki PKP Cargo zostały zidentyfikowane rezerwy w jej własnym zapleczu naprawczym. Spółka szuka więc partnerów, aby wykorzystać te wolne moce zarówno do wspólnych przedsięwzięć o charakterze wytwórczym, jak i naprawy wagonów. Zainteresowanie taką ofertą wyraził już jeden z inwestorów amerykańskich. Propozycją takich rozwiązań są zainteresowane także firmy chińskie.  W czasie niedawnej wizyty w państwie środka delegacja PKP Cargo rozmawiała z przedstawicielami kilku zakładów przemysłu kolejowego. Zaproponowała sześć lokalizacji, gdzie można podjąć modernizację taboru w zakresie usług nie podejmowanych zarówno przez własne zaplecze Spółki, jak też przez ZNTK. Dla tych partnerów biznesowych Polska ma strategiczne położenie, co stwarza możliwość wejścia z pewnymi wyrobami także na rynek Unii Europejskiej.
Jednak to nie wystarczy, aby wyprowadzić spółkę na prostą dlatego Prezes Balczun podjął bardzo trudną i odwlekaną przez lata kwestię wynajmowania taboru innym spółkom towarowym. Dotąd bowiem PKP Cargo wynajmowało środki trakcyjne jedynie przewoźnikom pasażerskim, które nie stanowiły konkurencji w przewozach towarowych. Jednak to stanowisko ulega zmianie: „W okresie schłodzenia koniunktury dysponujemy pewną nadwyżką nie wykorzystywanego przez nas taboru. Nie zamierzamy go jednak sprzedawać, spodziewając się ponownego wzrostu przewozów. Możemy natomiast świadczyć np. usługi trakcyjne dla naszych konkurentów, przewoźników prywatnych, i taką ofertę im przedstawiliśmy”–powiedział Prezes PKP Cargo.
Kara 60 mln zł nałożona przez UOKiK
W dniu 7 lipca Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na PKP Cargo S.A. karę w wysokości 60 mln zł. Oskarża spółkę o działania ograniczające kontrahentów. Podstawą jej nałożenia ma być uniemożliwianie przez PKP Cargo zawieranie specjalnych umów kontrahentom, uznając ich za swoich konkurentów. UOKiK nakazały przewoźnikowi zmianę tej praktyki. Na tą karę PKP Cargo zareagowało komunikatem prasowym, w którym stwierdzono, iż PKP Cargo jest największym, ale nie dominującym przewoźnikiem na rynku kolejowych przewozów towarowych w Polsce, czym nie spełnia przesłanek określonych ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów pozwalających na uznanie jej za podmiot dominujący. Dodatkowo stwierdzono, że niniejsza sprawa miała charakter indywidualnego sporu pomiędzy jednym z przewoźników kolejowych a PKP Cargo, który w żaden sposób nie wpływał na sytuację rynkową innych przewoźników, a tym samym nie doszło w tym przypadku do naruszenia interesu publicznego. Dodatkowo PKP Cargo twierdzi, że żadnymi swymi działaniami nie zagrażało, a tym bardziej nie ograniczało konkurencji na rynku przewozów kolejowych, o czym świadczą dane rynkowe wskazujące na stały, bardzo dynamiczny wzrost przewozów u innych prywatnych przewoźników kolejowych. W związku z powyższym spółka odwoła się od decyzji UOKiK, która wpłynęłaby bardzo niekorzystnie na obecną kruchą sytuację finansową w spółce.

Komentarze