Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Projektant PESY o trendach na kolei

inforail
06.02.2013 12:11
0 Komentarzy

Na stronie SKM Warszawa ukazała się rozmowa z dr. Bartoszem Piotrowskim, głównym projektantem bydgoskiej PESY. Prezentujemy ją na łamach InfoRail.
– Czy pociągi podlegają takim samym modom w swoim wyglądzie jak samochody ?
Bartosz Piotrowski: Nie mogą nie ulegać. Każdy produkt powinien wychodzić naprzeciw oczekiwaniom użytkownika, czy jest nim przewoźnik, czy pasażer. Każdy z nich oczekuje tak zwanego 'nowoczesnego wyglądu’. Ludzie identyfikują rozwój i nowoczesność obserwując nowe i najmocniej promowane produkty, są nimi m.in. samochody, elektronika. Z tych obszarów przenikają dalej technologie, jak i rozwiązania stylistyczne. Tu kończą się jednak podstawowe podobieństwa. Automotiv wypracowuje i lansuje trendy, wprowadza często mocne i wyraziste formy z ukrytym założeniem, że będą się one szybko starzeć. To co nas dzisiaj zachwyca, jutro ma się znudzić, a potencjalny klient ma marzyć o nowym modelu. Projektując pojazdy dla sfery publicznej, mające służyć nie jednemu, ale milionom użytkowników, i nie przez 5 a 30 lat, musimy stosować inną filozofię. Produkt powinien być przede wszystkim uniwersalny zarówno w sferze funkcjonalnej, jak i stylistycznej. Psychologiczne starzenie się produktu staramy się ograniczać tworząc stylistyki bardziej powściągliwe. Oczywiście projektanci śledzą trendy i mody, więc zawsze pojawiają się elementy aktualnie identyfikowane jako nowoczesne w danym okresie.
– Który rynek i jacy artyści kreują trendy ?
BP: Trudno mówić o jakimś konkretnym rynku czy artyście. Oczywiście przypomina się o włoskim, niemieckim czy skandynawskim rodowodzie designu, ale najsilniejsi gracze to fashion, automotiv, elektronika, oraz projektowanie graficzne (zwłaszcza usług i aplikacji internetowych). W świecie transportu trendy kreują również największe firmy, najsilniej inwestujące w rozwój innowacji i wzornictwa. Najsilniejsi gracze obserwują trendy i aktywność konkurencji, z drugiej starają się wypracować własny, rozpoznawalny styl identyfikujący firmę czy przyszłego użytkownika.
-Kto ma decydujący głos w kształtowaniu wyglądu?
Podstawowy zakres dotyczący funkcjonalności czy bezpieczeństwa definiują i zabezpieczają przepisy i normy. W ramach tej ramy, paradoksalnie, największy wpływ ma nie twórca , a jego odbiorca. Czy jest to klient w markecie, czy przewoźnik definiujący zamówieniem potrzeby swoich pasażerów , oczekiwania eksploatacyjne, albo po prostu swoje możliwości finansowe, każdy z nich przekazuje informacje trafiające do projektantów czy producentów. Jeśli chcesz pociąg bezpieczniejszy – będzie on zapewne cięższy, więc kosztowniejszy w utrzymaniu i na pewno droższy (technologie, pracochłonność). Jeśli poprawiasz komfort podróży proponując większą ilość , bardziej komfortowych foteli musisz pamiętać, że tym samym ograniczasz przestrzeń komunikacyjną. Najważniejsze by prawidłowo definiować rzeczywiste potrzeby pasażerów (badania, doświadczenia eksploatacyjne) i w oparciu o nie, optymalnie definiować założenia. Tylko wtedy producent taboru sprzeda pociągi, a przewoźnik bilety w kasie. Takie podejście towarzyszyło nam przy tworzeniu pojazdów PESA, tak właśnie powstawały zarówno tramwaje Swing, jak i pojazdy Elf, Link czy najnowsza lokomotywa Gama.
– W jakim kierunku zmierza dzisiaj kolej?
BP: Ciekawa wydaje się odpowiedz na pytanie, jakie funkcje i oczekiwanie pasażerów przyjdzie nam zaspokajać. Na kształt i ewolucję produktów mają wpływ nie tylko uwarunkowania socjologiczne, ale również poziom techniki, czy nawet uwarunkowania środowiskowe. Widać na przykład, że obecnie, gdy pociągi przestają mieścić się na peronach, a pasażerów przybywa, popularne stają się pojazdy double deck. Najważniejsza pytanie to kto za dwadzieścia lat będzie jeździł pociągami, dokąd i po co.

Komentarze