Zaledwie tydzień wcześniej kraj obiegła wiadomość dotycząca dworca kolejowego w Katowicach. Stosunkowo krótki komunikat podał datę zamknięcia głównej hali. Ta wiadomość zelektryzowała szereg osób, które w różny sposób zdecydowały się pożegnać z obecnym obiektem.
W dniu 25 października 2010 roku nastąpiło oficjalne zamknięcie dworca głównego w Katowicach związane z budową całkowicie nowego kompleksu dworcowo – handlowego. Ta wiadomość zelektryzowała szereg osób, które tłumnie przybyły by po raz ostatni zobaczyć ten obiekt w jego pierwotnej formie. Po raz ostatni, ponieważ zapadła decyzja o jego wyburzeniu i „odbudowie”połączonej z budową galerii handlowej, jednak liczenie na wierną odbudowę jest chyba bardziej naiwne niż oczekiwanie zakończenia prac budowlanych w połowie 2012 roku (zaledwie półtora roku). Przez te ostatnie dni obiekt przeżywał prawdziwe oblężenie, z jednej strony zdezorientowani pasażerowie wypełniali halę w oczekiwaniu na jakiekolwiek wiarygodne informacje o ich pociągu, ponieważ pierwszy peron przestał istnieć, natomiast informacja pasażerska przedstawiana za pomocą pragotronów nie zawsze zgadzała się z tą podawaną przez megafony a jeżeli już te dwie się zgrywały, to na taborze widniały relacje z literówkami. Swoje pięć groszy do tego chaosu dodawały komunikaty o planowanym na dzień 25 października zamknięciu hali. Niestety nikt nie pomyślał o nagraniu tego komunikatu, natomiast powtarzająca je osoba miała podawania tej wiadomości po dziurki w nosie co skutkowało bardzo wydłużonymi i niespójnymi informacjami. Z drugiej strony pozostali jeszcze sklepikarze prowadzili wyprzedaż lub zajmowali się demontażem swoich dotychczasowych punktów handlowych. Całemu temu zgiełkowi przyglądali się stali bywalcy dworca w Katowicach, czyli bezdomni, menele i narkomani. Ciężko powiedzieć czego szukali w tym miejscu na dwa dni przed zamknięciem. Wspominali spędzone na nim lata, szukali dealera czy też nie dowierzali, że dworzec może zostać zamknięty? Jaki był powód ich obecności w tym miejscu jest niejasne, jednak bezsprzecznym faktem była ich obecność, która to w dużej mierze przyczyniła się do negatywnej opinii pasażerów o tym obiekcie. Pomijając te dwa światy (pasażerów i bezdomnych) w tych ostatnich dniach przetaczały się dosłownie setki osób fotografujących stary obiekt lub wspominających czasy świetności tego obiektu. Wcześniej fotografowanie dworca należało do „sportów ekstremalnych”gdyż nigdy nie było wiadomo jak zareagują jego „stali bywalcy”, jednak wobec planowanego zamknięcia i wyburzenia w tych ostatnich dniach osoby dokumentujące ten obiekt najzwyczajniej ignorowały to zagrożenie.
O pierwszym dworcu kolejowym w Katowicach pisaliśmy szerzej
tutaj, natomiast historię powstania obecnego budynku dworcowego opisaliśmy
tutaj. Po latach zaniedbań były dwie próby przebudowy tego dworca na zasadach komercyjnych, jednak żadna z nich nie doszła do skutku, dopiero trzecie podejście wydaje się być udanym i prace ruszyły. Plany przebudowy dworca w Katowicach przedstawialiśmy szerzej
tutaj. W dniu 22 października PKP S.A. oficjalnie poinformowało o otwarciu „dworca tymczasowego”. Obiekt ten to w zasadzie wyremontowane i dostosowane do zwiększonych potrzeb wejścia od strony Placu Oddziałów Młodzieży Powstańczej – POMP (sąsiaduje z Placem Andrzeja) oraz znacznie mniejszego wejścia od strony ulicy Konopnickiej. Obiekty te przeszły zaledwie remont, jednak mimo tego prezentują się zaskakująco dobrze. Bowiem wykonane z trwałych materiałów wymagały w głównej mierze wyczyszczenia i uzupełnienia braków. Zwłaszcza wypolerowana granitowa posadzka i kamienne okładziny ścienne pokazują jak przemyślane materiały zastosowano i jedynie pokazują iż o oryginalny obiekt najzwyczajniej nie dbano. Pawilony wyposażono w nowe szyby, stalową konstrukcję pomalowano a przestrzeń uzupełniono pomieszczeniami kasowymi oraz pozostawiono kilka obiektów handlowych. Dodatkowo przed pawilonem na POMP pojawiły się kasy kontenerowe, natomiast za budynkiem postawiono kontenerowe toalety. Jak już bardzo dobrze wiadomo PKP S.A. dopuściło jedynie kasy PKP Intercity, natomiast PR postanowiło wynająć przestrzeń w pobliskich kamienicach, jak również zainstalowało na peronach i w przejściu pod czwartym peronem automaty biletowe. Było to możliwe, ponieważ PLK coraz wyraźniej zaznacza swoją niezależność.
Z przedstawionych wcześniej dwóch pawilonów po południowej stronie miasta wchodzimy do tuneli, które pod czwartym peronem są połączone szerokim przejściem. Pierwotnie były to przestrzenie poczekalni, jednak w późniejszym czasie zostały nieudolnie przekształcone w dosyć patogenne pomieszczenia handlowe. Podczas przygotowywania „dworca tymczasowego”postanowiono przywrócić im funkcję poczekalni, co wiązało się z całkowitym usunięciem dotychczasowych punktów handlowych. Krok ten okazał się trafiony, ponieważ przestrzeń po wyszlifowaniu granitowej posadzki i kamiennych okładzin ściennych oraz zamontowaniu nowego kasetonowego stropu i oświetlenia prezentuje się niemal jak w czasach budowy dworca. Inwestycję uzupełniono o monitoring, co nie tylko powinno zapewnić bezpieczeństwo ale również skutecznie odstrasza ry w tych dniach konstatował ostatnie chwile w holu głównym. Generalnie przestrzeń ta świetnie nadaje się na funkcje poczekalni aczkolwiek z myślą o tym zapomniano o większej liczbie ławek, wstawieniu pragotronów oraz ogrzewania, ponieważ kawerna pod czwartym peronem jak typowe pomieszczenie podziemne jest bardzo chłodna.
Niestety na czwartym peronie kończy się nie tylko obszar remontu ale również zmieniają się materiały wykończeniowe. Bowiem tunele prowadzące na drugą stronę nadal straszą posmarowanymi ścianami i pustymi przestrzeniami po reklamach, natomiast na podłodze zamiast granitu znajduje się znacznie mniej estetyczny i wytrzymały beton z domieszanymi kamieniami. Zważywszy na fakt, iż każdy z peronów, jak również wyjścia do pawilonów po stronie południowej zostały wyposażone w windy przy poręczowe można było wykonać remont również tych tuneli. Generalnie sprawa peronów jest jednym z większych niedociągnięć, ponieważ obecny układ jest daleki od ideału. Jedynie peron 4 ma wymaganą długość 400 metrów, która pozwala na pomieszczenie nawet najdłuższych pociągów, podczas gdy pozostałe mają krótsze wymiary. W efekcie tego najdłuższe pociągi muszą krzyżować dwukrotnie wszystkie tory aby zmieścić się w peronie. Innym mankamentem obecnych peronów jest wysokość 960 mm, która w zasadzie uniemożliwia eksploatowanie taboru z wejściem w strefie niskiej podłogi. Niestety zamontowanie wind przy poręczowych na wszystkich peronach oraz wymiana widny na peronie 4 na nową raczej sugerują utrzymanie tej wysokości, co ponownie będzie sprzeczne ze współczesnymi wytycznymi dotyczącymi infrastruktury kolejowej, które przy ruchu mieszanym dopuszczają maksymalną wysokość 760 mm nad główką szyny. Wspominając już wcześniej o mieszanym zastosowaniu materiałów warto odnotować, że perony w Katowicach w przeciwieństwie do Warszawy czy Krakowa nie wykonano z użyciem granitu, a w zamian zastosowano nietrwały asfalt. PLK przystąpiły już do remontu pierwszego peronu, natomiast ekipy budowlane już ukończyły rozbiórkę zadaszenia i prowadzą rozbiórkę krawędzi peronów. Dodatkowo zdemontowano tory znajdujące się przy peronie, choć wymieniona niedawno sieć trakcyjna nadal pozostała. Wobec tego można zapytać jakie są plany odnośnie peronów? Odpowiedź na to pytanie można określić jako „prowizorka”bowiem PLK wykona perony od podstaw aczkolwiek z tymczasowym zadaszeniem nad wejściami (aby podczas deszczu nie zalało tuneli), natomiast ostateczne zadaszenie powstanie w późniejszym okresie według wytycznych zawartych w projekcie przebudowy opracowanej przez dewelopera. Według jakich wytycznych –wyjaśnimy w dalszej części artykułu.
Teraz czas przejść do gwoździa programu, jakim jest obecna hala dworcowa, której los jest już przesądzony. To właśnie ten budynek przyciągnął setki osób chcących zobaczyć go po raz ostatni, bowiem decyzja o jego wyburzeniu jest już pewna. Teoretycznie budynek dało się zachować, jednak z jednej strony nie było woli, z drugiej strony jest w kiepskim stanie technicznym a skończywszy na tym, iż pod nim ma przebiegać nowa ulica dworcowa jak również ma powstać nowy przelotowy przystanek autobusowy. Przystanek pierwotnie planowano umieścić między halą dworca a budynkiem Urzędu Miasta, jednak ostatecznie musi zajmować znacznie więcej miejsca niż jest dostępne. Z tych przyczyn obecny budynek odejdzie do historii, natomiast w jego miejscu powstanie coś, co najpierw określano jako dokładnie takie samo a później jako podobne, choć chyba nikogo nie zdziwi gdy po wyburzeniu pojawią się kolejne wizualizacje w których budynek galerii rozciąga się dalej aż do torów, a być może nawet nad torami, które wzorem Krakowa zostaną przykryte betonową płytą symulującą niby halę peronową aczkolwiek tworzącą nadziemne perony faktycznie podziemnymi. Chyba nie będziemy długo czekać aby przekonać się czy aby te słowa nie są „proroczymi”.
Dworzec w Katowicach od lat należał do niechlubnej czołówki najbardziej znienawidzonych przez pasażerów walcząc o to miano z Warszawą Centralną. Ostatecznie dworzec Centralny przejdzie kompleksowy remont, natomiast w Katowicach powstanie to co powstanie. Wówczas to będziemy mogli ocenić które podejście było lepsze. Bowiem w tym szerokim zakresie prac planowanych dla Katowic w zasadzie żadna z nich nie usuwa wcześniejszych błędów. Zbyt krótkie i zbyt wysokie perony pozostaną, niewydolny układ torowy został zachowany, pozostaną niezbyt udane tunele pod peronami, dworzec autobusów miejskich trafi pod ziemię choć autobusy dalekobieżne nadal będą kończyły gdzieś na terenie magazynów bocznicowych. Zamiast działań zmierzających do poprawy tych problemów cała uwaga koncentruje się na estetyce i zamianie dotychczasowej hali na galerię handlową, choć hala wykonana z użyciem granitu i innych kamieni nadawała się do polerki, natomiast betonowe kielichy nadawały się do naprawy. Drobnym nakładem środków można było osiągnąć efekt taki jak pod 4 peronem, jednak taki obiekt byłby mniej komercyjny a przecież w polskiej kolei już od dawna nie chodzi o przewożenie ludzi a żywą gotówkę. Niestety dworzec w Katowicach ma bardzo duże szanse podzielenia losu
obiektu w Krakowie… .
Zostało jeszcze 90% artykułu.
Aby czytać dalej, dołącz do subskrybentów TransInfo.pl już teraz!
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
Masz już subskrypcję?
Komentarze