Pierwsze w Polsce partnerstwo na testy prototypów bezemisyjnych pociągów. W Kolejach Dolnośląskich
Koleje Dolnośląskie S.A. ogłosiły bezprecedensowe w skali kraju postępowanie, które może wyznaczyć nowy kierunek rozwoju regionalnego transportu kolejowego w Polsce.
Spółka jako pierwszy przewoźnik pasażerski zdecydowała się na wykorzystanie formuły partnerstwa innowacyjnego w celu zamówienia i wspólnego przetestowania prototypów nowoczesnych, bezemisyjnych zespołów trakcyjnych.
Rozkład jazdy:
- Na czym polega innowacyjność postępowania ogłoszonego przez Koleje Dolnośląskie i czym różni się ono od tradycyjnych przetargów na tabor kolejowy?
- Jakie technologie bezemisyjnego napędu mogą zostać zastosowane w prototypowych zespołach trakcyjnych zamawianych przez Koleje Dolnośląskie?
- Jakie etapy obejmuje partnerstwo innowacyjne i jakie możliwości zamówień seryjnych przewidziano po zakończeniu testów prototypów?
Partnerstwo innowacyjne zamiast klasycznego przetargu
Jak podkreśla Damian Stawikowski, prezes zarządu Kolei Dolnośląskich, takiego postępowania na polskiej kolei jeszcze nie było. Przewoźnik nie zamawia gotowego produktu, lecz chce razem z wykonawcą – lub nawet kilkoma wykonawcami – opracować, zbudować i przetestować prototypowe pojazdy, które będą odpowiadały przyszłym wyzwaniom transportowym i środowiskowym.
- Kryteriami oceny pojazdów będą koszty utrzymania, współczynniki niezawodności i efektywności. Takiego postępowania w historii kolei w Polsce jeszcze nie było, a spora grupa naszych pracowników spędziła nad tym postępowaniem wiele miesięcy, wypracowując w efekcie najlepsze możliwe rozwiązanie - mówi Damian Stawikowski, prezes Kolei Dolnośląskich.
Postępowanie prowadzone jest w trybie partnerstwa innowacyjnego, co oznacza, że Koleje Dolnośląskie najpierw zweryfikują potencjał oferentów i wynegocjują ramy współpracy, a dopiero później przejdą do etapu projektowania i produkcji prototypów. To pierwsze takie rozwiązanie zastosowane przez przewoźnika kolejowego w Polsce.
W pierwszym etapie przewidziano weryfikację oferentów oraz negocjacje dotyczące zasad współpracy, co ma potrwać kilka miesięcy. Następnie, w drugim etapie, planowana jest produkcja dwóch prototypów pojazdów. Opcjonalnie dopuszczono możliwość wytworzenia dwóch prototypów także przez drugiego producenta, co pozwoli porównać różne rozwiązania technologiczne. Ten etap ma zająć do 30 miesięcy.
Kolejną fazą będą intensywne testy prototypów w rzeczywistych warunkach eksploatacyjnych, zaplanowane na okres 12 miesięcy. Ostatni etap zakłada ocenę rezultatów i możliwość złożenia zamówienia na od 2 do nawet 16 dodatkowych pojazdów u jednego z producentów.
- W ostatnich latach dostęp do kolei na Dolnym Śląsku odzyskało blisko ćwierć miliona osób. Jednak nie wszystkie linie odbudowywane w województwie są zelektryfikowane, dlatego musimy znaleźć rozwiązanie, ponieważ transport w Unii Europejskiej odchodzi od pojazdów spalinowych. Koleje Dolnośląskie znalazły sposób na to, by przetestować nowe technologie, w tym wodorowe, i za kilka lat mieć ogromne doświadczenie w zakresie nowoczesnych rozwiązań - mówi Michał Rado, Wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego, odpowiedzialny m.in. za kolej.
Bezemisyjne EZT z drugim napędem
Przedmiotem postępowania są elektryczne zespoły trakcyjne wyposażone w drugi, alternatywny napęd, który musi spełniać warunek bezemisyjności. Koleje Dolnośląskie jasno wskazują, że interesują je rozwiązania przyszłościowe, pozwalające na eksploatację pociągów również na liniach niezelektryfikowanych bez użycia silników spalinowych.
W prezentacji towarzyszącej postępowaniu wymieniono możliwe warianty napędu: bateryjny, oparty na superkondensatorach, wykorzystujący ogniwa wodorowe, a także inne technologie, pod warunkiem spełnienia kryterium bezemisyjności. To otwarcie na różne koncepcje technologiczne ma zachęcić producentów do zaproponowania innowacyjnych rozwiązań, dopasowanych do specyfiki Dolnego Śląska.
Wymagania dla nowych pojazdów
Nowe prototypowe zespoły trakcyjne muszą spełniać również konkretne wymagania funkcjonalne. Każdy pojazd powinien oferować co najmniej 120 miejsc siedzących, z czego minimum 70 procent ma być ustawionych naprzeciwko siebie. Przewidziano także co najmniej trzy pary drzwi, co ma usprawnić wymianę pasażerów i skrócić czasy postoju na stacjach.
Takie parametry wskazują, że Koleje Dolnośląskie myślą nie tylko o innowacyjnych napędach, ale również o komforcie pasażerów i efektywności obsługi ruchu regionalnego.
Szansa na rozwój technologii w Polsce
Zdaniem zarządu spółki, postępowanie stanowi realną szansę na rozwój nowoczesnych technologii kolejowych w Polsce. Zamówienie prototypów i ich wspólne testowanie z producentami pozwoli nie tylko dopasować pojazdy do rzeczywistych potrzeb przewoźnika, ale także stworzyć rozwiązania, które w przyszłości mogą być wykorzystywane przez innych operatorów w kraju.
Koleje Dolnośląskie jasno deklarują, że chcą być gotowe na „paliwa przyszłości” i aktywnie uczestniczyć w transformacji energetycznej transportu publicznego. Ogłoszone partnerstwo innowacyjne to nie tylko inwestycja w nowy tabor, ale także sygnał, że regionalny przewoźnik chce odgrywać rolę lidera zmian na polskiej kolei.





Komentarze