Kopenhaga stawia na w pełni automatyczną kolej aglomeracyjną. Siemens i Stadler dostarczą co najmniej 226 składów
Przyszłość kolei aglomeracyjnej w Kopenhadze nabiera realnych kształtów. Duńskie koleje DSB wybrały konsorcjum złożone z Siemens Mobility oraz Stadlera jako dostawcę nowych, w pełni automatycznych pociągów S-tog.
Projekt obejmuje dostawę co najmniej 226 elektrycznych składów, a pierwsze z nich mają rozpocząć kursy w 2032 roku. Będzie to największa zmiana w historii S-togów, liczącej ponad 90 lat.
Rozkład jazdy:
- Które firmy zostały wybrane do dostawy w pełni automatycznych pociągów S-tog dla Kopenhagi i ile składów obejmuje zamówienie?
- Jakie zmiany w częstotliwości kursowania i przepustowości sieci przyniesie wprowadzenie automatycznych S-togów?
- Jakie udogodnienia dla pasażerów i parametry techniczne będą wyróżniać nowe pociągi?
Największa transformacja w historii S-togów
Wprowadzenie pociągów bez maszynistów oznacza przejście na rozwiązania znane już z kopenhaskiego metra. Jak podkreśla Peter Schütze, przewodniczący rady nadzorczej DSB, inwestycja ma kluczowe znaczenie dla przyszłości transportu publicznego w stolicy Danii.
– Nowe, w pełni automatyczne S-togi to inwestycja w przyszłość zbiorowej komunikacji w regionie stołecznym. Wyższa częstotliwość i większa pojemność pozwolą S-kolei sprostać rosnącemu popytowi i utrzymać jej rolę kręgosłupa transportu publicznego – podkreśla Schütze.
Więcej pociągów, krótsze odstępy
Dzięki automatyzacji możliwe będzie znaczące zwiększenie liczby kursów. W godzinach szczytu pociągi na poszczególnych liniach mają kursować co maksymalnie 7,5 minuty, a na centralnym odcinku sieci – m.in. w rejonie Københavns Hovedbanegård i Nørreport – nawet co 1,5 minuty.
Na części tras oznacza to do 35% więcej kursów niż obecnie, co przełoży się na możliwość obsługi około 10 mln dodatkowych podróży rocznie. W 2024 roku z S-togów skorzystało około 112 mln pasażerów, a DSB spodziewa się dalszego wzrostu liczby podróżnych w kolejnych latach.
Komfort znany z pociągów dalekobieżnych
Nowe S-togi mają wyróżniać się nie tylko technologią, ale również standardem podróży. Projektanci postawili na znacznie większą elastyczność aranżacji wnętrza niż w obecnych składach czy w porównywalnych systemach kolei miejskiej w Europie.
Pociągi zaoferują m.in.:
- układ siedzeń 2+2,
- klimatyzację,
- strefy pracy z stolikami dla dojeżdżających,
- zintegrowane miejsca dla osób na wózkach inwalidzkich.
Dzięki temu przyszłe S-togi mają łączyć cechy kolei aglomeracyjnej z komfortem znanym z pociągów dalekobieżnych.
Parametry techniczne nowych składów
Każdy zestaw będzie miał 56 metrów długości i składał się z czterech wagonów, z sześcioma drzwiami po każdej stronie. W jednym składzie przewidziano:
- 156 miejsc siedzących,
- 16 miejsc na rowery,
- 2 miejsca dla wózków inwalidzkich.
Możliwe będzie łączenie do trzech zestawów w jeden pociąg, co pozwoli elastycznie dostosowywać pojemność do zapotrzebowania.
Długoterminowa umowa na utrzymanie
Kontrakt z konsorcjum Siemens–Stadler obejmuje nie tylko dostawę pociągów, ale także 30-letnią umowę utrzymaniową. Konsorcjum będzie odpowiadać za całościowy system utrzymania, natomiast faktyczne prace serwisowe realizować będą pracownicy DSB. Wartość całego kontraktu, obejmującego dostawy i utrzymanie, szacowana jest na około 23 mld koron duńskich.
Stopniowe wdrażanie do 2040 roku
Pierwsze nowe S-togi trafią na linię F, łączącą København Syd z Hellerup, najprawdopodobniej w 2032 roku. Zgodnie z aktualnym harmonogramem, około 2040 roku cała sieć S-togów ma być obsługiwana w pełni automatycznie.
Proces przetargowy rozpoczął się w sierpniu 2023 roku i był konsekwencją decyzji politycznej zawartej w Infrastrukturplan 2035, przyjętym w czerwcu 2021 roku. Zaprezentowane wizualizacje nowych pociągów mają charakter poglądowy i będą jeszcze dostosowywane do finalnej koncepcji stylistycznej.
Automatyczne S-togi mają stać się jednym z filarów zrównoważonej mobilności w regionie Kopenhagi, odpowiadając na rosnące potrzeby transportowe mieszkańców i wyznaczając nowe standardy dla kolei miejskiej w Europie.





Komentarze