Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Kolejowy absurd. Z ustawą o podatkach w tle

inforail
08.07.2019 14:00
0 Komentarzy

Wiele gmin możetracić nawet miliony złotych przez zapis w ustawie o podatkach i opłatachlokalnych, zwalniający z podatku od nieruchomości grunty „wchodzące w składinfrastruktury kolejowej”.

Wystarczy, że tylko 1 proc. działki jest zajęty przez tory,a może być ona w całości – na mocy owego przepisu – zwolniona z podatku odnieruchomości. Związek Miast Polskich opracował projekt nowelizacji tej ustawy,który ma to zmienić.

Projekt ZMP zmienia brzmienie artykułu 7 ustawy o podatkacho podatkach i opłatach lokalnych. Tak, żeby zwolnienie z podatku odnieruchomości dotyczyło w tym przypadku nie całości nieruchomości, ale tylkojej części, tej faktycznie zajmowanej przez tory lub inny elementinfrastruktury kolejowej.

To zwolnienie wprowadzono jeszcze w 2006 r. M.in. po to, bypomóc – znajdującej się wtedy w bardzo trudnej sytuacji – państwowej kolei,czyli grupie PKP. Efekt jest jednak taki, że mogą korzystać z niego takżeprywatne firmy i to nie tylko te, które mają cokolwiek wspólnego z koleją. Dlaprzykładu: w Poznaniu ta sytuacja dotyczy supermarketu, bo na działce, naktórej on się znajduje, jest bocznica kolejowa. Na mocy obecnych przepisówwłaściciel tego supermarketu może domagać się zwolnienia z podatku odnieruchomości od całej działki. Podobnie jest w przypadku wielu fabryk czymagazynów.

W gminie Terespol, w której jest wielka kolejowa stacjatowarowa, o zwolnienie z podatku od nieruchomości, od całości zajmowanegoterenu, ubiegają się niektóre terminale przeładunkowe, także te, w których toryzajmują tylko bardzo niewielką ich część. A reszta to np. magazyny i sortownie.Dla tej gminy może to oznaczać zmniejszenie wpływów z podatku od nieruchomościnawet w wysokości kilku milionów złotych rocznie, przy dochodach własnych napoziomie 8 mln zł. To bardzo pogorszyłoby kondycję finansową tej gminy, mogłobynawet doprowadzić do tego, że potrzebny byłby w niej program naprawczy.

W równie trudnej sytuacji są m.in. Swarzędz i Sławków.Problem ten dotyczy jednak, w mniejszym lub większym stopniu, dziesiątek gmin.Samorządy, które to dotyka, od lat domagają się zmian tego przepisu. Poruszałyto przez swoich przedstawicieli na Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu.Niestety, bez skutku. Ministerstwo Infrastruktury odpowiadało, że to zwolnieniez podatku od nieruchomości nie dotyczy działek prywatnych.

Niestety, część firm uważa inaczej, odwołuje się do sądów,które w tych sprawach podzielają ich opinię, a do tego uznają, że zwolnienie zpodatku dotyczy całych działek geodezyjnych, a nie tylko ich części – tejzajmowanej przez tory. Wprawdzie nie ma jeszcze, przynajmniej w przypadkuTerespola, prawomocnych wyroków w tej sprawie, ale samorządom grozi, że będą teprocesy przegrywać.

Autorzy artykułu 7 w ustawie o podatkach i opłatachlokalnych podkreślali, że wynikał on z dostosowania naszego prawa do dyrektywyunijnej, że to ona go wymusiła. – Myśmy dotarli do tej dyrektywy i okazało się,że jest to nieprawda. Ona mówi o obszarach pod torami, a nie o całych działkachgeodezyjnych. Mamy opinię prawną w tej sprawie – mówi Krzysztof Iwaniuk, wójtTerespola, a zarazem szef Związku Gmin Wiejskich RP.

– Zwolnienie z podatku w takim kształcie jest dla nas bardzoantymotywacyjne – dodaje. – Bo ściągamy inwestorów, przygotowujemy dla nichtereny, uzbrajamy je, ale co z tego, jeśli potem okaże się, że nie będą od nichpłacili podatku od nieruchomości. Radni pytają: to po co nam ci inwestorzy, poco nam te przeładunki, kłopoty z tym związane, hałas, skoro gmina nie będziemogła na tym zarabiać. Są np. nowo powstałe terminale, w związku z którymiliczyliśmy na zwiększone dochody, a teraz grozi nam, że tych pieniędzy niebędzie. Zaakceptowalibyśmy taki przepis, gdyby chodziło o tory szlakowe, te,które są w gestii PKP PLK. Ale jeśli ktoś buduje kawałek torów dla celówgospodarczych, do prowadzenia działalności gospodarczej, przeładunków,magazynów, konfekcjonowania, to dlaczego to ma być zwolnione z podatku odnieruchomości? Któryś z ministrów finansów powiedział, że na tym przepisiekażda gmina traci tylko 50 tys. zł rocznie. Ale przecież nie każda gmina matory. Takie uśrednienie jest fałszywe. To tak samo, gdy rząd mówi: samorządomprzybywa dochodów. Tylko, że nie wszystkim. Jednym przybywa bardzo, a innymwcale.

Krzysztof Iwaniuk zaznacza, że choć intencja tego zwolnieniaz podatku od nieruchomości mogła wydawać się słuszna, to skończyło się „bardzoniesprawiedliwą, nieuczciwą, bezsensowną regulacją, z której korzystająprywatne firmy, a samorządy bardzo dużo tracą”. Dlatego według szefa ZwiązkuGmin Wiejskich powinna być ona jak najszybciej zmieniona. Tego samego zdaniajest Związek Miast Polskich.


Komentarze