Jaki wyrok za wypadek na przejeździe w Bolechowie?
1 czerwca 2022 roku poznański sąd ogłosi wyrok ws. wypadku na przejeździe kolejowym w Bolechowie. W wyniku zderzenia ciężarówki z szynobusem rannych zostało kilkanaście osób.
Prokuratura domaga się dla oskarżonego, 29-letniego Romana S. kary roku więzienia w zawieszeniu.
Wypadek
Do wypadku doszło pod koniec kwietnia 2020 roku. Szynobus Kolei Wielkopolskich jadący z Wągrowca do Wolsztyna zderzył się z ciężarówką na przejeździe kolejowym w podpoznańskim Bolechowie. Według ustaleń śledczych, po obu stronach przejazdu szlabany były opuszczone, włączona była także sygnalizacja świetlna. Po obu stronach stały też samochody czekające na przejazd pociągu.
Kierowca ciężarówki minął stojące auta i wjechał na przejazd kolejowy. W tym momencie w prowadzoną przez niego ciężarówkę uderzył rozpędzony szynobus. Pociągiem Kolei Wielkopolskich jechało wówczas 11 pasażerów i cztery osoby z obsługi. Do szpitala trafiło kilkanaście osób, w tym kierowca i pasażer ciężarówki.
Prokuratura przedstawiła kierowcy ciężarówki Romanowi S. zarzut spowodowania katastrofy w ruchu lądowym i sprowadzenia zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób. Czyn ten zagrożony jest karą do 10 lat więzienia.
Proces mężczyzny ruszył przed poznańskim sądem rejonowym w marcu 2021 roku. Roman S. częściowo przyznał się do winy. „Przyznaję się do wtargnięcia na przejazd kolejowy przy zamkniętych rogatkach. Ale zostałem wyprzedzony przez samochód osobowy, który zajechał mi drogę przy samych rogatkach. Wtedy z całej siły wcisnąłem pedał hamulca, żeby wyhamować, ale było już za blisko; coś strzeliło w samochodzie” – mówił. „Gdyby nie ten samochód, to nie doszłoby do tego wypadku” – zaznaczył.
Oskarżony podkreślał w sądzie, że nie chciał uciekać pojazdem do rowu, bo w wyniku takiego manewru naczepa mogłaby zmiażdżyć kabinę. Dlatego – jak tłumaczył – zdecydował się wjechać na przejazd kolejowy, widząc, że pociąg jest jeszcze daleko. „Nie wiem, z jaką prędkością jechał pociąg, ale bardzo szybko się do mnie zbliżył i usłyszałem uderzenie w tylną cześć naczepy” – mówił. Oskarżony przeprosił w sądzie wszystkich poszkodowanych w tym wypadku.
W czwartek (19 maja 2022 roku) poznański sąd zakończył przewód sądowy. Wyrok zostanie ogłoszony 1 czerwca.
Prokuratura w mowie końcowej wniosła o uznanie oskarżonego winnym zarzucanych mu czynów i wymierzenie mu kary jednego roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres trzech lat próby, a także obowiązek informowania kuratora o przebiegu okresu próby. Prokuratura wniosła także o trzyletni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych przez oskarżonego, oraz zasądzenie nawiązek na rzecz osób poszkodowanych w wypadku.
Pełnomocniczka Kolei Wielkopolskich adw. Alicja Kociemba także wniosła o uznanie winy oskarżonego i orzeczenie kary zgodnie z wnioskiem prokuratora. „Oskarżony wykazał się daleko idącym lekceważeniem dla przepisów i bezpieczeństwa w ruchu drogowym, począwszy od tego jak wsiadł do niesprawnego technicznie pojazdu. Sam biegły zeznając na rozprawie wskazywał, że na pierwszy rzut oka ten pojazd był w stanie wręcz zaniedbanym, niesprawnym technicznie – co w efekcie, w trakcie kierowania tym pojazdem doprowadziło do kolizji z szynobusem, na skutek nieprawidłowego zachowania oskarżonego, przekroczenia norm bezpieczeństwa w ruchu drogowym, doprowadzając nie tylko do szkody w wielkich rozmiarach, tutaj na szkodę Kolei Wielkopolskich przekraczających 7 mln zł (…), ale także narażenia wielu osób na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia” – podkreśliła w mowie końcowej Kociemba.
Obrońca oskarżonego adw. Rafał Tuszewski wniósł o wymierzenie Romanowi S. kary w dolnych granicach ustawowego zagrożenia, oraz o warunkowe zawieszenie jej wykonania. Obrońca podkreślił, że „opinia biegłego wskazuje na defekty techniczne pojazdu, które w chwili obecnej nie budzą wątpliwości. Co do samego zdarzenia powstaje problem reakcji, podjętych czynności – na pewno spowodowanie kolizji nie było zamierzonym celem oskarżonego” – mówił.
„W mojej ocenie, mając na uwadze osobowość oskarżanego, to że nie utrudniał tego postepowania, jego dotychczasową niekaralność, a także – według informacji przeze mnie posiadanych, czyli to, że jest osobą o nieposzlakowanej opinii w swoim miejscu zamieszkania, udzielającą się społecznie – wnosiłbym o wymierzenie kary w dolnych jej granicach wymiaru ustawowego z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, oraz rozważenie ewentualnego zakazu prowadzenia pojazdów obejmującego faktyczny okres zatrzymania prawa jazdy, czyli po samym zdarzeniu, kiedy dokonano czynności” – dodał.
Oskarżony Roman S. prosił w czwartek sąd o łagodny wymiar kary. „Wiem, że zrobiłem błąd, ale prowadzę własną firmę, a bez prawa jazdy jestem zerem” – powiedział. (PAP)
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze