Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Graffiti znowu coraz większym problemem; jak radzą sobie Koleje Mazowieckie?

inforail
04.05.2023 13:45
0 Komentarzy

Coraz więcej pociągów na Mazowszu jeździ brudnych i pobazgranych graffiti – zwrócił naszą uwagę jeden z Czytelników.

Dotyczy to zarówno składów Kolei Mazowieckich, jak i SKM Warszawa.

Bazgroły i ich usuwanie

Według naszego Czytelnika do dewastacji składów dochodzi zwłaszcza w porze nocnej, kiedy są one pozostawione na stacjach bądź torach odstawczych.

O ten problem zapytaliśmy Koleje Mazowieckie.

Tabor stacjonujący w stacjach zwrotnych jest często dozorowany przez maszynistów oraz objęty doraźnymi patrolami Straży Ochrony Kolei we współpracy z policją. Koleje Mazowieckie jako przewoźnik regularnie wnioskują do wskazanych powyżej służb o podjęcie działań zaradczych i zwiększenia liczby patroli w celu zapobiegania dewastacjom. Nasze drużyny pociągowe niezwłocznie zgłaszają również odnotowane dewastacje do SOK lub na policję, aby powyższe służby podjęły odpowiednią interwencję. Informują również o pojawieniu się osób niepożądanych na terenach kolejowych – napisała w odpowiedzi rzeczniczka prasowa Kolei Mazowieckich Donata Nowakowska.

Zapytaliśmy także jak wygląda proces usuwania bazgrołów z pociągów.

Usuwanie graffiti natomiast następuje niezwłocznie po odstawieniu pokrytego nim pojazdu na Sekcję Napraw i Eksploatacji Taboru. Przed rozpoczęciem prac sprawdza się temperaturę otoczenia i powierzchni, które mają bezpośredni wpływ na efektywność i tempo czyszczenia. Wykonywana jest także próba na niewielkim fragmencie powierzchni w celu oceny reakcji preparatu czyszczącego z powierzchnią pojazdu. Następnie odpowiednio wymieszany preparat jest nanoszony na obszar napisu za pomocą pędzla lub szczotki, a przy dużej powierzchni graffiti za pomocą agregatu natryskowego. Po odczekaniu kilku lub kilkunastu minut, aż do uzyskania efektu „rozmiękczenia” farby lub markera, rozciera się obszar graffiti okrężnymi ruchami przy użyciu pędzla lub miękkiej szczotki. Po odspojeniu od powierzchni, malunek zostaje starty za pomocą ściągacza do szyb. Następnie cały obszar przemywany jest wodą z detergentem przy pomocy np. szczotki samochodowej. Zmywanie odspojonego graffiti można wykonać też myjką ciśnieniową. Po całkowitym usunięciu napisów powierzchnia po raz kolejny przemywana jest wodą z detergentem w celu neutralizacji resztek preparatów – podała Donata Nowakowska.

Cały proceder dewastowania składów wydaje się rzeczywiście nasilać w ostatnim czasie. Wszelkie próby usuwania tej „twórczości” z pociągów to przysłowiowa walka z wiatrakami. Warto zwracać uwagę na niszczone składy, zwłaszcza w obrębie stacji, i alarmować SOK.

Komentarze