Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Dwie osoby skazane ws. podlaskiego szynobusu

inforail
15.06.2016 06:46
0 Komentarzy

Sąd Okręgowy w Białymstoku złagodził we wtorek kary wprocesie dotyczącym zakupu i odbioru szynobusu na potrzeby przewozówpasażerskich w Podlaskiem. Dwie osoby skazał na więzienie w zawieszeniu zapoświadczenie nieprawdy w dokumentach, trzecią uniewinnił.

Sprawa dotyczyła przetargu ogłoszonego przez województwopodlaskie, na wykonanie i dostawę dwóch tzw. autobusów szynowych. Pojazdy byłypotrzebne do zapewnienia przewozów kolejowych w regionie, za co odpowiadawojewódzki samorząd.

Przetarg wygrała jedna z polskich firm. Zdaniem prokuratury,w protokole komisyjnego odbioru jednego z szynobusów poświadczona zostałajednak nieprawda, iż pojazd został wykonany zgodnie z zawartą umową, mimo iżpodpisujący ów protokół wiedzieli, że szynobus nie ma zainstalowanego systemumonitoringu zużycia paliwa. System został zainstalowany, ale miesiąc później.

Prokuratura uznała, że w majątku samorządu wojewódzkiegopowstała szkoda w kwocie blisko 331 tys. zł wynikająca z tego, że odebraniepojazdu w takim stanie, jako gotowego i spełniającego warunki umowy,uniemożliwiło naliczanie kar umownych i samorząd takich kar nie naliczył.

Wysokiego urzędnika z Urzędu Marszałkowskiego WojewództwaPodlaskiego (jego działania kwalifikowane były jako działania funkcjonariuszapublicznego), przedstawiciela firmy-wykonawcy szynobusu oraz przedstawicielaprzewoźnika, który to podmiot szynobus miał użytkować, prokuratura oskarżyła oniedopełnienie obowiązków oraz poświadczenie nieprawdy w dokumentach.

W ub. roku sąd pierwszej instancji wszystkich trzech skazałna kary od roku, do roku i dwóch miesięcy więzienia w zawieszeniu oraz grzywnyw kwocie 3-4 tys. zł. Ocenił przy tym, iż szkoda majątkowa była nieco większa isięgnęła blisko 340,2 tys. zł.

Po postępowaniu odwoławczym Sąd Okręgowy w Białymstokuzmienił jednak kwalifikację prawną czynów i skazał dwóch pierwszych oskarżonychna kary po 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu, trzeciego zaś uniewinnił.

W uzasadnieniu sąd wyjaśniał, dlaczego nie można w tejsprawie mówić o przestępstwie przekroczenia uprawnień lub niedopełnieniaobowiązków. Kwestią kluczową było ustalenie, czy w ten sposób doszło do szkody,która miałaby związek z takim działaniem lub zaniechaniem.

I sąd okręgowy uznał, iż nie doszło do wyrządzenia szkody(zarówno materialnej, jak i niematerialnej, np. wizerunkowej), nie było teżrealnego zagrożenia, że takowa by powstała.

Sędzia Dariusz Niezabitowski wyjaśniał, iż można mówić nie oniewykonaniu umowy, a o nienależytym jej wykonaniu przez dostawcę szynobusu. Wtakim przypadku w grę wchodziły nie kary umowne, ale dochodzenie roszczeń z tzw.gwarancji ubezpieczeniowych.

Sędzia przypomniał, że szynobus odebrano od producenta mimobraku systemu monitoringu zużycia paliwa a spółka Przewozy Regionalneużytkowała go bez przeszkód. Jego brak (systemu monitoringu – PAP) nieuniemożliwiał bezpiecznego użytkowania pojazdu” – dodał zaznaczając, iżbrak owego systemu był jednak „istotnym odstępstwem od umowy” ispecyfikacji zamówienia.

Doszło do umyślnego, świadomego poświadczenia nieprawdy wdokumencie, czyli w protokole odbioru szynobusu – uznał sąd i skazał za todwóch oskarżonych. Trzeciego uniewinnił dlatego, że kluczowy dowód przeciwkoniemu – nagrania z podsłuchów – nie został w formie wymaganej prawemzalegalizowany (nie było tzw. zgody następczej sądu).

Sąd przyznał, że – co prawda – były wobec tego oskarżonego iinne dowody, ale nawet pośrednio nie potwierdziły tego, iż składając swójpodpis pod protokołem odbioru szynobusu wiedział on, iż poświadcza nieprawdę codo instalacji systemu monitoringu zużycia paliwa.


Komentarze