Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Do 12 lat więzienia grozi pijanemu kierowcy, który wjechał pod Pendolino

inforail
25.02.2020 07:45
0 Komentarzy

Zarzuty sprowadzeniabezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym i prowadzeniasamochodu w stanie nietrzeźwości usłyszał w poniedziałek w ProkuraturzeRejonowej w Koszalinie 28-letni Krzysztof G. Mężczyzna volkswagenem wjechał naprzejazd kolejowy i zderzył się z Pendolino.

Samochód osobowy nie zatrzymał się przed znakiem”stop” przed przejazdem kolejowym w miejscowości Borkowice, w gminieBędzino (Zachodniopomorskie) i zderzył się z pociągiem Pendolino relacjiKraków-Kołobrzeg w sobotę ok. godz. 22. Według ustaleń policji podczas wypadkuw aucie było trzech mężczyzn w wieku 21, 28 i 56 lat. Wszyscy zostalizatrzymani. Byli pijani. W wydychanym powietrzu mieli prawie 2 promilealkoholu. Nie odnieśli żadnych obrażeń.

W poniedziałek w Prokuraturze Rejonowej w Koszaliniezatrzymani zostali przesłuchani. Ostatecznie zarzuty usłyszał 28-letniKrzysztof G., który przyznał się do kierowania samochodem po spożyciu alkoholu.Miał pić wino i piwo. 21-latek i 56-latek byli jego pasażerami.

„Krzysztof G. podejrzany jest o sprowadzeniebezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym i prowadzeniesamochodu w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna, kierowanym autem, wjechał naprzejazd kolejowy i uderzył w bok przejeżdżającego pociągu, następnie zbiegł zmiejsca zdarzenia” – poinformował PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej wKoszalinie Ryszard Gąsiorowski.

Podejrzany złożył wyjaśnienia. Miał tłumaczyć, jak podałprok. Gąsiorowski, że wjechał na przejazd kolejowy, bo był przekonany, że zdążygo przejechać przed nadjeżdżającym pociągiem. Mówił, że codziennie jeździ tątrasą. Po wypadku miał zapytać kolegów o stan zdrowia. Gdy powiedzieli, że nicim nie jest, Krzysztof G. poszedł do domu. Tam został zatrzymany przez policję.

Krzysztof G. usłyszał zarzuty o czyn z art. 174 par.1 wzbiegu z art. 178, pozwalającym na zaostrzenie kary wobec sprawcy w stanienietrzeźwości lub który zbiegł z miejsca wypadku. W tym przypadku wystąpiłyobie okoliczności. To oznacza, że podejrzanemu grozi nawet do 12 latpozbawienia wolności. Mężczyzna nie był wcześniej karany za przestępstwadrogowe.

Prokurator Gąsiorowski poinformował, że prokuraturawystąpiła do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na trzymiesiące.

Ruch pociągów po sobotnim wypadku w Borkowicach byłwstrzymany przez ok. 4 godziny. Pasażerom zapewniono transport zastępczy doKołobrzegu.


Komentarze