Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Bombardier liczy na kontrakt z PKP Intercity

inforail
16.05.2012 20:53
0 Komentarzy
Rok 2011 zakończył się dla Bombardiera dobrymi rezultatami –powiedział Janusz Kućmin, generalny przedstawiciel Bombardiera na Polskę. Pojawiło się parę nowych produktów, dobry był też wynik finansowy. A więc rzeczywiście same powody do zadowolenia. W Polsce Bombardier ma swoje zakłady we Wrocławiu, Katowicach i Łodzi. Pierwszy z nich stanowi aktualnie spawalnię. Powstają tu pudła lokomotyw. Jak już informowaliśmy na łamach InfoRail w ubiegłym roku powstało ich ponad 200. I jest się czym pochwalić, bo były to pudła dla wszystkich produkowanych przez Bombardiera lokomotyw, przeznaczonych do eksploatacji na całym świecie –od lekkich, 15 tonowych TRAXX-ów, poprzez 24 tonowe lokomotywy Dual Power, aż po ponad 40 tonowe „Kiruny”, przeznaczone dla Szwecji do prowadzenia ciężkich pociągów z rudą. Wyprodukowane we Wrocławiu pudła trafiały następnie do Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Polski, Szwecji czy Kanady. Najciekawszą zdaniem Krzysztofa Gablankowskiego, szefa wrocławskich zakładów, lokomotywą, której pudlo powstało w Polsce jest hybrydowa lokomotywa Dual Powel, która porusza się zarówno na silniku spalinowym, jak i elektrycznym. W ubiegłym roku we Wrocławiu zbudowano 55 sztuk pudel tych lokomotyw. Ich produkcja wystartowała w 2010 roku. Niektóre z produkowanych we Wrocławiu pudeł są malowane na miejscu. Najtrudniejsze, zdaniem Krzysztofa Gablankowskiego było to Kolei Mazowieckich, wybrane w drodze konkursu. Ale udało się. 
Bombardier Kiruna (foto: Wikipedia)  
Bombardier liczy na PKP Intercity
Jak wiadomo Bombardier produkuje nie tylko lokomotywy, ale również wagony, przede wszystkim piętrowe. Jesteśmy niekwestionowanym liderem na rynku wagonów piętrowych –mówi Janusz Kućmin.  Jednym z ważniejszych, o ile nie najważniejszym ich odbiorcom są niemieckie koleje DB, które cały czas kupują nowy tabor. Piętrowe wagony Bombardiera można spotkać już także w Polsce, w Kolejach Mazowieckich. Obecnie producent realizuje kontrakt na dostawę takich wagonów dla kolei w Szwajcarii. Prezes Janusz Kućmin nie ukrywa, iż producent liczy na sukces w przetargu PKP Intercity. Przypomnijmy, iż przewoźnik chce zakupić 30 wagonów piętrowych, z przeznaczeniem do obsługi linii Warszawa –Łódź. Zdaniem szefa polskiego Bombardiera to właśnie piętrusy są dziś najbardziej optymalnym rozwiązaniem dla przewoźników, ponieważ mogą jednorazowo przewieźć znacznie więcej pasażerów niż wagony tradycyjne. Jednak po dopuszczeniu polskich producentów Bombardierowi może wcale nie być łatwo zdobyć zamówienie od PKP Intercity, mimo olbrzymiego doświadczenia w produkcji wagonów piętrowych. Trudno powiedzieć czy nasze szanse zmalały –ocenia Janusz Kućmin. Producenci, którzy rozpoczynają produkcję muszą ponieść duże koszty na konstrukcję –dodaje. 
Dobrym rozwiązaniem, zdaniem Janusza Kućmina, jest też ogłaszanie przetargów długoterminowych, z rozłożonymi w czasie terminami dostaw, np. wagonów. Jaka jest korzyść dla przewoźnika? Przede wszystkim gwarancja stałej ceny, która z upływem czasu nie idzie w górę. Na cić także uwagę na fakt, iż korzystne jest to także dla producenta, który mając zamówienie na dostawy, które musi realizować przez 7-10 lat nie martwi się o brak pracy…Jak zwykle medal ma zatem dwie strony, w tym przypadku obie chyba należy rozpatrywać w kategoriach pozytywu. Dlaczego zatem polscy przewoźnicy nie decydują się na ogłaszanie takich przetargów i podpisywanie umów ramowych? Najczęściej mówi się, że nie pozwala na to prawo –wyjaśnia Janusz Kućmin. Nasze przepisy zabraniają bowiem ogłaszania przetargów, na które nie są zabezpieczone środki finansowe. Z drugiej strony są przecież pieniądze unijne, do wykorzystania, np. przez pięć lat. Moim zdaniem takie postępowanie uderza w zamawiającego –mówi Janusz Kućmin.
Bombardier ALP na InnoTrans
Sieć serwisowa
Bombardier ma swoją własną sieć serwisową, która obsługuje lokomotywy klientów. Dzięki temu produkty osiągają bardzo przyzwoite efekty eksploatacyjne, mimo, że całą wspomnianą sieć serwisową stanowi zaledwie kilkunastu pracowników Bombardiera. Jesteśmy zawsze z klientem, po to, aby pomóc mu eksploatować lokomotywy, niezależnie czy jest to obsługa gwarancyjna, czy serwisowa, którą realizuje zakład w Łodzi –mówi Krzysztof Gablankowski. To ważny aspekt naszej działalności w Polsce, który doceniają klienci –dodaje. Warszawa, Gdańsk, Polkowice czy Poznań –to tylko wybrane miejsca, w których są zlokalizowane punkty serwisowe Bombardiera. Wszystko po to, aby jak najszybciej dotrzeć do klienta, np. w przypadku awarii czy technicznych problemów lokomotywy. Jak już wspominaliśmy na łamach InfoRail obecnie po Polsce jeździ 59 lokomotyw Bombardiera. M.in. w barwach Kolei Mazowieckich, Orlenu, Lotos Kolej, Railpool, STK, Pol-Miedź Trans czy Lokpool. W ubiegłym roku producent podpisał też umowę serwisową na wagony piętrowe Kolei Mazowieckich. Jak zatem łatwo się domyśleć sieć serwisowa nie obejmuje tylko i wyłącznie lokomotyw, ale także wagony. Takie umowy, to według Janusza Kućmina, nowy trend na rynku pojazdów szynowych. Zdaniem szefa Bombardiera będzie ich coraz więcej, ponieważ nikt od producenta czy dostawcy nie wykona lepiej tej usługi.

Komentarze