Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Alstom: Nie będziemy walczyć, nie chcemy sprzedawać niskiej jakości produktów

inforail
17.02.2014 19:56
0 Komentarzy
Karol Wach (InfoRail): Co z polskim rynkiem? Alstom jest zupełnie nieobecny, chociażby w dwóch ostatnich przetargach na ezt-y dla PKP Intercity. Dlaczego?
Nicolas Halamek (Dyrektor Zarządzający Alstom Transport Polska): Powód jest prosty, termin dostawy pociągów, wymagany przez klienta jest bardzo krótki – moim zdaniem nierealny. Jesteśmy poważną, dużą korporacją i nie chcemy angażować się w niewykonalne przedsięwzięcia, których nie jesteśmy w stanie zrealizować. Ten tabor trzeba było zaprojektować, dopasować, wyprodukować. Nie mieliśmy pociągu na 100% zgodnego z SIWZ. Potem jeszcze homologacja.
A może trzeba było pomyśleć o współpracy np. z Newagiem?
Pomyślimy o tym, kiedy będzie taka możliwość. Rozmawiałem z jednym polskim producentem na temat tych ezt-ów, ale przy tak krótkim terminie dostawy nie zawiązaliśmy współpracy. To byłoby dla nas za bardzo ryzykowne.
Alstom Coradia
Co z tramwajami? Alstom nie startuje w przetargach w Polsce.
To wygląda trochę inaczej niż w przypadku pociągów. Tramwaje moglibyśmy budować w Chorzowie. Rynek tramwajowy w Polsce domaga się tramwajów, których Alstom nie chce produkować. To niski poziom jakości. Mamy w ofercie tramwaje Citadis, których sprzedaliśmy ponad 1700 sztuk na całym świecie. Dziś to już 44 miasta i ponad 1500 wagonów w eksploatacji. Niestety żaden klient w Polsce nie chce zapłacić trochę więcej za tabor lepszej jakości niż ten oferowany na rynku. Nie będziemy walczyć, nie chcemy sprzedawać niskiej jakości produktów, a przy tym niedrogich. To nie jest polityka Alstom. Nasze tramwaje to niski poziom hałasu, wysoki komfort. Polski klient życzy sobie innego produktu i powtórzę jeszcze raz, szanujemy to.
Ale szanse na sprzedaż Citadisa w Polsce na tę chwilę są raczej marne?
Trudno. To decyzja klienta, jeśli nie chcą to nie chcą. Polski klient kupuje to, co sobie życzy i to jest normalne.
To odwróćmy trochę sytuację. Paryż kupuje tramwaje, czy PESA lub Solaris mają szansę zagrozić Alstomowi? Skoro twierdzi Pan, że produkty PESY są gorsze jakościowo to czy są szanse na wejście na rynek francuski?
Wszystko zależy od tego, czego oczekuje klient i jaki jest SIWZ. Myślę, że Paryż woli kupić tabor lepszy, bardziej komfortowy, nawet jeśli będzie droższy. Paryż stawia producentom wysokie wymagania co do hałasu. Pasażerowie są też bardziej wymagający. Polscy dostawcy mogą startować, ale muszą zaproponować produkt zgodny z SIWZ, na pewno o wiele bardziej wymagającym niż to, co znamy z Polski.
Czy to oznacza, że we Francji mamy inną kulturę transportu publicznego?
Na pewno wyższe są wymagania techniczne dla taboru. Sposób organizacji transportu publicznego jest podobny. Popatrzmy na Paryż i Warszawę. Oba te miasta mają pociągi podmiejskie, metro, tramwaje. Wydaje mi się, że tych podobieństw jest znacznie więcej niż różnic. Trzeba pamiętać jednak o tym, że Paryż jest miastem o wiele większym niż Warszawa, generuje zupełnie inny ruch pasażerski.
Dziękuję za rozmowę.

Komentarze