Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Aktualności taborowe

inforail
23.03.2010 13:46
0 Komentarzy
Tabor od zawsze jest gorącym tematem, zwłaszcza po niedawnych zastojach w jego zakupie. Niestety w polskiej rzeczywistości niczego nie można być do końca pewnym, a najnowsze wydarzenia skłaniają do opisania ich nieco szerzej.
ELF dla SKM w Warszawie będzie najdłuższym typem EZT w Polsce. Fot. Pesa
Po stronie pozytywnej można odnotować podpisanie kontraktu na dostawę 13 EZT pomiędzy SKM w Warszawie a firmą Pesa. Przedmiotem dostaw będą sześciowagonowe składy typu ELF, które łącznie będą kosztować około 364 milionów złotych. Pojazdy te przy długości 107 m będą najdłuższymi EZT w Polsce. Dosyć dużą niespodzianką było wyłonienie oferty złożonej przez Newag w postępowaniu na dostawę nowych SZT dla województwa pomorskiego. Niespodzianka polega na fakcie, iż producent zaoferował bliżej nieznany pojazd typu 4SN i jak dotąd nie przedstawiono żadnych dalszych informacji dotyczących produktu. Może to być niepokojące, ponieważ termin dostawy pierwszego składu zadeklarowano na 30 czerwca 2010! Za dwa pojazdy dwuwagonowe mające 140 siedzeń województwo ma zapłacić 14,03 miliona złotych, natomiast za cztery trójwagonowe ze 190 miejscami siedzącymi 36,356 miliona złotych. Wyłoniono również wykonawcę dostawy 9 SZT dla województwa dolnośląskiego. Tym razem jest to ZNTK Mińsk Mazowiecki, który dostarczy sześć pojazdów jednoczłonowych za 26,498 miliona złotych oraz trzy dwuczłonowe za 20,203 miliona złotych. Po stronie postępowań z wyłonionym wykonawcą znalazł się również przetarg na dostawę 11 lokomotyw dla Kolei Mazowieckich. Według komisji przetargowej oferta chińskiej CSR choć najtańsza została odrzucona z przyczyn formalnych. W związku z tym wybrano ofertę złożoną przez Bombardier Transportation opiewającą na 40,52 miliona €.
Czy Koleje Mazowieckie odbiorą 20 składó ELF? Fot. Pesa
Niestety tutaj dobra passa się kończy, gdyż wkraczamy w zawiły świat polskiego prawa. Nie tak dawno spółka Koleje Mazowieckie rozstrzygnęła przetarg na dostawę 20 nowych EZT, gdzie została wyłoniona oferta spółki Pesa. Standardowo Stadler złożył odwołanie do KIO w sprawie wyników postępowania, jednak KIO uznała iż został on przeprowadzony zgodnie z procedurami. W wyniku tego nie było żadnych przeszkód formalnych aby podpisać umowę z Pesą. Jednak Stadler protestował dalej, tym razem w sądzie, który w dniu 26 lutego 2010 roku przyznał rację firmie protestującej. To doprowadziło do postawienia Kolei Mazowieckich w bardzo skomplikowanej sytuacji w której ma podpisaną umowę z jednym wykonawcą, natomiast wyrok nakazuje przeprowadzenie procedury od nowa, a to oznacza konieczność wypłacenia sporych kar umownych. Stadler kwestionuje jeden z zapisów wymaganych dostaw składów dla prędkości maksymalnej 160 km/h. Jak już bardzo dobrze wiadomo aby w Polsce przekroczyć prędkość 130 km/h potrzeba w kabinie dwóch maszynistów. Niestety zarówno składy Flirt jak i ED74 zostały dostarczone jedynie z jednym fotelem dla maszynisty, bez dodatkowego dla pomocnika. W związku z tym zarówno Stadler jak i Pesa nie legitymowały się doświadczeniem w zakresie prędkości 160 km/h, choć Stadler ostatecznie „podparł”się zagranicznymi kontraktami, gdzie przepisy bezpieczeństwa są zupełnie inne. Jednak w dniu 16 lutego zostaliśmy nakarmieni informacją, iż pojazdy Flirt jako pierwsze w Polsce uzyskały stałe dopuszczenie do prędkości maksymalnej 160 km/h. Niestety jak się później okazało aby uzyskać to dopuszczenie w jednym składzie Flirt należącym do KM zabudowano dodatkowy fotel dla pomocnika. Takiej przebudowie poddano jedynie jeden skład, co wystarczyło do uzyskania świadectwa. Obecnie Pesa zapowiada wykonanie tego samego manewru w przypadku ED74, co teoretycznie powinno pozwolić na uzyskanie świadectwa stałego również dla tej serii. Od czasu wyroku sądu minął już przeszło miesiąc, jednak mimo tego nadal nie ma decyzji co począć dalej z tym problemem.
Czy Koleje Mazowieckie zakupią kolejne 16 składów Flirt. Fot. R. Piech
Również drugi z przetargów KM, tym razem na dostawę 16 nowych EZT został czasowo wstrzymany. W postępowaniu oferty złożyły firmy Stadler i Pesa, jednak ostateczne wyniki okazały się dosyć kontrowersyjne. Po podliczeniu punktów okazało się, iż za najkorzystniejszą uznano tą złożoną przez Stadlera. Jednak równocześnie unieważniono postępowanie twierdząc, iż zaproponowana cena przekroczyła zakładane na ten cel wydatki. Na to postanowienie Stadler złożył odwołanie do KIO, która uznała takie rozstrzygnięcie za bezprawne. Jak się okazuje KM doliczyły do oferty Stadlera 22% podatku VAT, który podniósł cenę i spowodował przekroczenie zakładanej wartości. Według stanowiska KIO podatek VAT nie musi być doliczany, ponieważ przewoźnik kolejowy ma prawo do jego odliczenia. Według takiej wykładni zaoferowana cena netto mieści się w kwocie brutto jaką przewoźnik miał przeznaczoną na ten zakup. Podejście to jest zasadne i w zasadzie jest stosowane w praktyce, jednak każdy medal ma dwie strony, bowiem przewoźnik musi najpierw zapłacić ów podatek aby następnie go odzyskać. To powoduje zamrożenie pieniędzy na pewien okres i w efekcie prowadzi do pogorszenia płynności finansowej. Ten aspekt niestety został pominięty.
Niewiele lepiej dzieje się w sprawie zakupu przez PKP IC 20 składów zespolonych. W najnowszym komunikacie w tej sprawie mogliśmy wyczytać, iż otwarcie ofert przesunięto na dzień 8 września 2010 roku, czyli mniej więcej rok po pierwotnie planowanym terminie. Lista dopuszczonych firm pozostaje niezmieniona, podobnie jak cele, tak więc co wstrzymuje to postępowanie? Tutaj odpowiedzią jest kwestia finansowa. W momencie ogłaszania przetargu PKP IC było firmą dochodową, z planowanym wejściem na giełdę. Wobec tego plan zakupu składów liczył się z około 20% dofinansowaniem w ramach POIiŚ, pieniędzmi z bieżącej działalności oraz z emisji akcji. Niestety w wyniku mocno nietrafionej reformy pod nazwą „Usamorządowienie PKP PR”oraz nietrafionych zmian personalnych wejście spółki na giełdę zostało wstrzymane, natomiast sam przewoźnik zaczął przynosić duże straty. W efekcie tego zabrakło pieniędzy na zakup taboru, a próby znalezienia innego źródła finansowania dotychczas spełzły na niczym. Obecnie coraz mniej prawdopodobne jest nie tylko rozpoczęcie eksploatacji składów na Euro 2012 ale również sam fakt zakupu tych pociągów.
Na zakończenie w telegraficznym skrócie należy wspomnieć, iż obecnie trwają postępowania przetargowe na dostawę 4 nowych EZT dla świętokrzyskiego, 1 SZT dla lubuskiego, 3 SZT (w formie leasingu) dla warmińsko-mazurskiego oraz 22 EZT dla wielkopolskiego.

Komentarze