Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

1 stycznia 2026 duże miasta weszły w nową erę zakupów autobusów. Tylko zeroemisyjne

infobus
15.01.2026 14:40
0 Komentarzy

Nowelizacja przepisów dotyczących elektromobilności wprowadziła od 1 stycznia 2026 r. obowiązek zakupu wyłącznie autobusów zeroemisyjnych przez miasta powyżej 100 tys. mieszkańców.

To znacząco wpłynie na sposób planowania inwestycji w transport publiczny, komunikację miejską i rozwój flot autobusowych w Polsce. Zmiany w prawie nie są zaskoczeniem dla rynku, ale porządkują i przyspieszają proces, który w wielu miastach już trwa. Przeciwnikiem nowelizacji była Izba Gospodarcza Komunikacji Miejskie, ale ostatecznie nie udało się jej ani zatrzymać noweli, ani wprowadzić okresów przejściowych. Czas spojrzeć w nową rzeczywistość.

Rozkład jazdy:

  1. Kogo dokładnie obejmuje obowiązek zakupu autobusów zeroemisyjnych?
  2. Czy nowe przepisy dopuszczają wyjątki od tej zasady?
  3. Jak regulacje wpłyną na przyszłe przetargi i rynek autobusów?
Od 2026 tylko zeroemisyjne autobusy w dużych miastach
Od 2026 tylko zeroemisyjne autobusy w dużych miastach

Prawo, które zmienia transport publiczny

Punktem zwrotnym dla rynku autobusowego w Polsce jest nowelizacja ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych z 21 listopada 2024 r., która zacznie w pełni obowiązywać od 1 stycznia 2026 r. Zgodnie z nowymi przepisami gminy i miasta powyżej 100 tys. mieszkańców, realizujące komunikację miejską, będą mogły kupować wyłącznie autobusy zeroemisyjne, czyli elektryczne (BEV) lub wodorowe (FCEV).

Regulacja dotyczy bezpośrednio zakupów taboru na potrzeby komunikacji miejskiej, a więc tych zamówień, które od lat stanowią trzon rynku autobusowego w największych aglomeracjach. W praktyce oznacza to koniec standardowych zakupów autobusów z silnikami diesla w dużych miastach – niezależnie od tego, czy spełniają one normy emisji spalin.

Celem ustawodawcy jest redukcja emisji zanieczyszczeń, poprawa jakości powietrza oraz przyspieszenie transformacji energetycznej transportu publicznego. Przepisy są też ściśle powiązane z polityką klimatyczną Unii Europejskiej oraz rozwojem stref czystego transportu, które w wielu miastach stają się realnym narzędziem zarządzania ruchem.

„Rynek dojrzał do tego, by patrzeć na autobusy elektryczne nie jak na pilotaż, lecz jak na standard. Nowe przepisy jedynie przyspieszają proces, który już się rozpoczął”komentuje zmianę Marcin Kucharski, prezes Busnex Poland.

Od 2026 tylko zeroemisyjne autobusy w dużych miastach
Od 2026 tylko zeroemisyjne autobusy w dużych miastach

Nie tylko zakaz, ale też wyzwania

Choć przepisy są jednoznaczne, ich wdrożenie nie będzie dla samorządów proste. Autobusy zeroemisyjne oznaczają wyższe nakłady inwestycyjne, konieczność budowy lub rozbudowy infrastruktury ładowania, zapewnienia odpowiednich mocy przyłączeniowych oraz zmiany w organizacji pracy zajezdni. W praktyce nowe prawo wymusza bardziej kompleksowe podejście do planowania transportu publicznego – nie tylko zakupu autobusów, ale całego ekosystemu ich eksploatacji.

Istotne jest również to, że ustawodawca przewidział pewne wyjątki, m.in. dla systemów transportowych wykraczających poza granice jednej gminy czy realizowanych w układach międzygminnych. W takich przypadkach możliwość stosowania napędów innych niż zeroemisyjne może być rozpatrywana indywidualnie, co ma znaczenie dla związków komunikacyjnych i aglomeracji o złożonej strukturze.

Jednocześnie regulacje zwiększają znaczenie środków zewnętrznych – funduszy europejskich, programów NFOŚiGW czy KPO – bez których wiele miast nie byłoby w stanie przeprowadzić pełnej wymiany floty.

Od 2026 tylko zeroemisyjne autobusy w dużych miastach
Od 2026 tylko zeroemisyjne autobusy w dużych miastach

Co dalej?

Nowe prawo działa jak silny impuls rynkowy. Producenci autobusów, integratorzy infrastruktury oraz operatorzy komunikacji miejskiej muszą dostosować swoje strategie do rzeczywistości, w której zeroemisyjność staje się warunkiem koniecznym, a nie przewagą konkurencyjną.

„Nowe przepisy zmieniają sposób myślenia o przetargach. Cena przestaje być jedynym punktem odniesienia – coraz ważniejsze są certyfikacja, bezpieczeństwo cyfrowe, dostępność serwisu i doświadczenia z realnej eksploatacji”podkreślił Marcin Kucharski.

W tym kontekście coraz większą wagę zyskują kwestie takie jak zgodność pojazdów z regulacjami UN/ECE R155 i R156, wymaganiami EU GSR czy standardami bezpieczeństwa informacji. To elementy, które jeszcze kilka lat temu były marginalne, a dziś stają się stałym elementem specyfikacji przetargowych.

Od 2026 roku rynek autobusów miejskich w dużych miastach wejdzie w nową fazę. Zakupy autobusów zeroemisyjnych staną się normą, a nie wyjątkiem, co przełoży się na przyspieszenie elektryfikacji flot, wzrost znaczenia infrastruktury ładowania i większą konkurencję w segmencie BEV i FCEV.

Naszym zdaniem

Zmiany legislacyjne nie są rewolucją, lecz formalnym domknięciem procesu, który od kilku lat obserwujemy w polskim transporcie publicznym. Duże miasta już dziś planują zakupy autobusów elektrycznych z myślą o kolejnych latach, a nowe przepisy eliminują niepewność prawną i jasno wyznaczają kierunek rozwoju. Kluczowe będzie jednak tempo inwestycji w infrastrukturę oraz dostępność finansowania – bez nich nawet najlepsze regulacje pozostaną trudne do wdrożenia w praktyce.

Komentarze