Strach ma dwa kółka
Strach ma dwa kółka
Wszyscy to słyszymy od niezrowerowanych –że po mieście jeździ się niebezpiecznie, że brak infrastruktury, że strach uczestnictwa w ruchu ogólnym. Pod tym względem badanie ankietowe poprowadzone w ramach Dialogu Cyklicznego potwierdza powszechne mniemanie –kwestie bezpieczeństwa dominują pośród czynników zniechęcających do jazdy na rowerze. Takie wnioski przynoszą też badania rowerzystów na całym świecie, postulując jednoznaczne rozwiązania –więcej ścieżek, pasów, uspokajania ruchu, edukacji. Działa? Niekoniecznie, co udowadniał na minionym kongresie Velo City socjolog Dave Horton –pisze Andrzej Brandt na I bike Kraków
W Wiedniu zawrzało, bo kongres Velo City to celebracja kultury rowerowej w skali globalnej. Nikogo tu o potrzebie rozwijania infrastruktury i prowadzenia efektywnych polityk rowerowych przekonywać nie trzeba. Tym samym Dave Horton swoim wystąpienie włożył kij w mrowisko, krytykując część postulatów służących bezpieczeństwu rowerzystów, jako przynoszących odwrotne efekty.
O co poszło? Głównie o edukację, kaski i pasy rowerowe. Edukacja –że od dzieciaka, jeżeli już uczy się zasad ruchu drogowego, to na sposób “złych duchów w szafie”–lepiej nie uczestniczyć, nie otwierać, nie jeździć, no chyba, że z osobą dorosłą. Klarowna dystynkcja “ulice dla samochodów, chodniki dla pieszych, rowery na ścieżkach”zaszczepiana jest w młodych umysłach od wczesnych lat, czego efektem jest względna niechęć do poruszania się na rowerach.
O kaski –Horton mocno krytykuje nie tylko plany dotyczące wprowadzania obligatoryjnego nakazu jazdy w kasku, ale też wszelkie akcje edukacyjno –promocyjne w tym względzie. Dlaczego? Bo kask zakładany jest w sytuacji zagrożenia, samo jego noszenie jest “upowszechnianiem poczucia niebezpieczeństwa”na drodze. Podobnie jak kwestia edukacji, odpowiedzialność za bezpieczeństwo jest zlokalizowana po złej stronie.
I last, but no least –pasy rowerowe, ścieżki. Separacja ruchu rowerowego, zdaniem Hortona, produkuje takie same rezultaty jak poprzednie dwie inicjatywy –buduje pośród rowerzystów strach uczestnictwa w ruchu. Zabezpieczenie jazdy rowerzystów ma się odbywać nie poprzez wyrzucanie ich na ścieżki, ale poprzez interwencje w ruchu samochodowym, czyli w sednie problemu –twierdzi Horton.
Horton celnie punktuje odwrotne rezultaty niektórych działań polityk rowerowych, wskazując jednocześnie na jądro problemu –to rowerzyści obarczani są odpowiedzialnością za bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Sprawa jest jasna –to słabsi uczestnicy ruchu, w starciu z samochodami nigdy nie wyjdą obronną ręką, więc jedyne, co może ich od tego uchronić, to strachliwe pilnowanie własnych dwóch kółek.
Źródło: http://ibikekrakow.com/2013/07/15/strach-ma-dwa-kolka/
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze