Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

[Prawo dla rowerzysty] Uwaga, pieszy!

infobike
28.08.2013 15:09
0 Komentarzy

[Prawo dla rowerzysty] Uwaga, pieszy!

Od czasu do czasu piszemy na IBK o pieszych, z którymi –że tak się wyrażę –wszyscy rowerzyści jadą na tym samym wózku jeśli chodzi o kwestię bezpieczeństwa na drodze. Sami piesi (mam tu na myśli tych którzy poruszają się przede wszystkim na nogach) nie są specjalnie skłonni walczyć o swoje prawa, a przecież każdy bywa pieszym np. wówczas gdy zsiada z roweru –pisze Hubert Mazur na portalu I bike Kraków

Ostatnio przedmiotem ogólnokrajowej debaty stał się temat nowelizacji przepisów dotyczących przechodzenia po pasach. Zgodnie z projektem przygotowanym przez poseł Barbarę Bublewicz pieszy ma mieć pierwszeństwo już w momencie, gdy stojąc przed pasami wykaże zamiar przechodzenia na drugą stronę. Dokładny zapis nie jest jeszcze znany, a jak uczy doświadczenie diabeł tkwi w szczegółach, tak więc zobaczymy co z tych zamiarów wyjdzie paniom i panom posłom. Niespecjalnie nastrajają optymizmem wypowiedzi pomysłodawczyni nowelizacji, która ma chyba poważny problem z dokładnym wyjaśnieniem do czego tak na prawdę zmierza (polecam rozmowę w audycji “Skołowani”w  TOK FM, podcast z 14.07.2013 r.).Czekając na dokładną treść zapisów pewne rzeczy da się powiedzieć już dziś. Przede wszystkim zmiana nie jest nam wcale specjalnie potrzebna, a każdy kierujący (a zatem również rowerzysta) powinien zatrzymać się przed pasami i umożliwić pieszemu przejście. Pewne zamieszanie wywołuje art. 13 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym:

Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem.

Ze zdania drugiego zacytowanego przepisu wiele osób wywodzi, że pieszemu należy ustąpić pierwszeństwa dopiero, gdy już wejdzie na pasy. W istocie przepis ten należy wrzucić do kategorii frazesów –czy w przypadku jego braku w ustawie wolno byłoby kierującemu przejechać pieszego, który znajduje się na przejściu?

Identyczny sens ma art. 26 ust. 1 ustawy, który stanowi:

Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.

Do pełnego obrazu należy dodać, mało znany wśród kierowców, §47 ust. 4 rozporządzenia o znakach i sygnałach drogowych:

Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem D-6 [’przejście dla pieszych’], D-6a [’przejazd dla rowerzystów’] albo D-6b [’przejście dla pieszych i przejazd dla rowerzystów’] jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych lub rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących lub wjeżdżających.

Co z tego wynika? Wyraźnie na pierwszym miejscu przepis stawia bezpieczeństwo niechronionych uczestników ruchu. Co więcej – każe kierowcy zwolnić przed przejściem z uwagi na pieszych na nie wchodzących. Innymi słowy mówiąc kierowca ma się spodziewać pieszego i być przygotowanym do jego wkroczenia na jezdnię. Pieszy nie powinien być zdany na łaskę i niełaskę kierowców. Dodatkowo należy zauważyć, że z dużym prawdopodobnieństwem większość pieszych odbierze zmniejszenie prędkości samochodu jako zachętę do wejścia na pasy. Gdy już się znajdzie na przejściu, zastosowanie znajdują w/w art. 13 ust. 1 i art. 26 ust. 1 PoRD. To oczywiście teoria, jak wygląda praktyka można przekonać każdego dnia. Od razu wyjaśnię, że przepisy PoRD i rozporządzenia nie są ze sobą sprzeczne –po prostu są ujętę z dwóch różnych perspektyw.

Na Nie radzę więc wyciągać z niego wniosku, że rowerzysta ma pierwszeństwo na każdym przejeździe.

Moim zdaniem bardzo złym pomysłem autorów nowelizacji jest pozostawienie w prawie o ruchu drogowym przepisu zakazującego pieszemu „wejścia na jezdnię bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd”(art. 14 ust. 1 lit a). Bezsens tego zapisu bardzo łatwo wytłumaczyć: pieszy potencjalnie może wtargnąć pod samochód tylko w trzech sytuacjach –gdy chce popełnić samobójstwo albo z innych powodów nie działa racjonalnie (np. jest nietrzeźwy, chory psychicznie) i gdy nie zauważy auta. Z karania samobójców większość systemów prawnych wycofała się w XIX wieku, natomiast bardzo trudno komuś prawnie nakazać by widział lepiej lub działał racjonalniej. Tak więc pozostawienie wspomnianego przepisu nikomu nie uratuje życia. Stanowi za to doskonałą furtkę do przerzucania odpowiedzialności na poszkodowanych pieszych –kierowca nie ustąpił pierwszeństwa, pieszy zginął, ale sam sobie jest winien bo „wbiegł pod koła”. To swoiste psychologiczne „rozgrzeszanie”kierowców ma oczywiście fatalne konsekwencje.

Czy zatem nowelizacja wypleni kulturę silniejszego na polskich drogach? To zależy głównie od praktyki egzekwowania przepisów. Za to wiele dobrego wynikło już z debaty wokół bezpieczeństwa pieszych.

Źródło: http://ibikekrakow.com/2013/08/22/prawo-dla-rowerzysty-uwaga-pieszy/

Komentarze