Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Nowa droga rowerowa w Krakowie pełna wad

infobike
17.11.2011 21:26
0 Komentarzy

Nowa droga rowerowa w Krakowie pełna wad

Jakub Stępak na portalu ibikekrakow.com opisuje nową i pełną wad drogę rowerową znajdującą się przy nowym węźle komunikacyjnym w Krakowie

Rondo Ofiar Katynia;źródło: FB ZIKiT


Od wieczora 15 listopada Węzeł Ofiar Katynia jest w pełni oddany do użytkowania. Do dyspozycji kierowców jest w pełni przepustowy (w ciągu godziny może nim przejechać 18 tys. pojazdów, trzy razy więcej niż przed przebudową), największy miejski węzeł w Polsce.

Taką oto informację podaje Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie na swojej stronie internetowej. Pragniemy uzupełnić tą informację, o opis infrastruktury rowerowej znajdującej się na tym największym miejskim węźle drogowym.

W skrócie: infrastruktura powstała (to dobrze), ale w wielu miejscach jest po prostu beznadziejnej jakości. Na Rondo Ofiar Katynia wybrał się kZo z forum SkyscraperCity. Poniżej postaram się skrócić jego fotorelację, do której linki znajdują się na końcu tego artykułu.

Zacznijmy od przykładu dobrego (bo tych nie będzie wiele) –wjazd na DDR (drogę dla rowerów) z ul. Conrada: 


Niestety kawałek dalej zaczyna się już psuć:

Piękny gładki czerwony asfalt przechodzi w szarą kostkę brukową. Na domiar złego fazowaną i w dokładnie tym samym kolorze co chodnik.

Dlaczego? Zacytuję w tym miejscu pismo ZIKiT nr ZIKiT/S/76229/11/NO/62032:

Zastosowanie kostki betonowej fazowanej na ścieżkach rowerowych na skrzyżowaniach ma stanowić element integracyjny (różnych użytkowników drogi) i ma podnieść poziom bezpieczeństwa.
Ponadto zastosowanie kostki spowodowane było znajdującą się w tym miejscu gęstą siecią uzbrojenia podziemnego. Kostka jest materiałem rozbieralnym i mogącym służyć powtórnemu użyciu w przypadku awarii uzbrojenia.

Takim jawnym omijaniem prawa (Zarządzenie Prezydenta Nr 2103/2004 w sprawie wprowadzenia do stosowania „Standardów technicznych dla infrastruktury rowerowej Miasta Krakowa”) zdecydowanie ktoś powinien się zainteresować…I oczywiście podejmiemy kroki zmierzające do wyjaśnienia tej sytuacji.
 

Absurdem jest też budowanie dróg do których nie można dojechać. To chyba wiedzą wszyscy. Wszyscy?

Ogłaszam mini-konkurs: Co projektant miał na myśli? Nagrodą może byćszprychówka na najbliższej masie 

Absolutnym liderem w efektowności bubla jest ten fragment:


Szczerze mnie ciekawi czym był upojony projektant tej drogi…Ile trzeba mieć promili, żeby prowadzić rowerzystów takimi zawijasami?! Na dodatek na samym skrzyżowaniu zamienia się położenie DDR i chodnika –po co?! Żeby stworzyć 2 dodatkowe punkty kolizyjne i 4 zakręty?

Mamy jeszcze takie kwiatki jak rozjechany przejazd rowerowy z drogą rowerową o pół metra…


Z bubli na DDRach to już koniec, za to wokół ronda pełno jest też ciągów pieszo-rowerowych (CPR) –właściwie do końca nie wiadomo czemu –może estakada zajęła za dużo miejsca i już brakło metra na wydzieloną drogę dla rowerów?

Ale w zamian za to Zarząd Infrastruktury zadbał o rozrywkę dla rowerzystów. I tak, pierwsza atrakcja to „uwaga, znak!”:


Kolejna to „uwaga, słup!” (nie wiem czemu ktoś popsuł zabawę tą białą linią :/):

Tutaj combo – znak i noga bramownicy od drogowskazów:

 

Jeszcze nie koniec atrakcji, spokojnie. Chyba absolutny ewenement: progi zwalniające przed wyjazdami z posesji za ekranami akustycznymi!
 


I uwaga, ekrany akustyczne wcale nie są w takich miejscach przeźroczyste (a przynajmniej nie wszędzie). Samochody po prostu musząwyjechać na cały ciąg pieszo-rowerowy, żeby zobaczyć co się dzieje. Kto zaprojektował tak bezmyślne i niebezpieczne rozwiązanie?!

Na dokładkę: guzki dla niewidomych (oczywiście potrzebne, nie negujemy tego), zamiast przejazdu rowerowego, którego już zabrakło:

Podsumowując:
Doczekaliśmy się potężnego węzła drogowego. Wydano miliony złotych na trzypoziomowe rondo. Przy okazji wybudowano drogi rowerowe, które zakrawają na żart, a miejscami są po prostu niebezpieczne. Dlaczego Urząd Miasta nie umie wydać pieniędzy na porządne rozwiązania,łamiąc przy tym zapisy „Standardów technicznych dla infrastruktury rowerowej Miasta Krakowa”?
Kiedy doczekamy się tworzenia dobrych dróg rowerowych? Tyle mówi się o dziurze w budżecie Miasta –dlaczego jeśli już wydajemy pieniądze to robimy to w sposób bezmyślny?

Pełna fotorelacja: 12345678. Uprzejmie dziękuję kZo za zgodę na użycie zdjęć.

 Źródło: http://ibikekrakow.com/2011/11/16/najdrozszy-rowerowy-bubel-w-krakowie/

Komentarze