Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Lepiej zniszczyć niż rozdać. Uber zutylizował tysiące sprawnych rowerów elektrycznych.

infobike
29.05.2020 14:35
0 Komentarzy

Dziesiątki tysięcy rowerów elektrycznych w USA zostały zniszczone, o czym zdecydował Uber. Donoszą o tym amerykańskie media, które dzielą się zdjęciami i filmami pokazującymi cały proces. Decyzja o pozbyciu się pojazdów ma związek z biznesowymi roszadami, jakie wykonał ostatnio Uber. I chociaż niektórym może się ona wydać zrozumiała, to w pogrążających się w kryzysie Stanach Zjednoczonych wywołała poruszenie.

Niszczone rowery należały do firmy Jump, którą Uber kupił w 2018 roku za 200 mln dolarów. W tamtym czasie biznes rósł, a startup stawiający na jednoślady planował ekspansję. Na przeszkodzie stanęła jednak pandemia, która uderzyła m.in. w transport. W ramach niedawnej transakcji z firmą Lime Uber przekazał jej Jump. Lime, który również boryka się z problemami, przyjął jednak tylko część floty (i zwolnił większość pracowników). Reszta powędrowała do niszczarek.

Dlaczego nie zdecydowano się na inne rozwiązanie? Odpowiedzi udzielił przedstawiciel Ubera, który przekonywał, że jego firma sprawdzała opcję przekazania rowerów w ramach darowizny, ale na drodze stanęły kwestie bezpieczeństwa, infrastruktury do ładowania, konserwacji oraz odpowiedzialności. Ostatecznie zdecydowano się na „recykling”. Lime nie skomentował tej sprawy, chociaż jeszcze niedawno zapowiadał, że będzie bardziej eko i zredukuje ślad węglowy.

Czy takie tłumaczenia brzmią przekonująco? Niektórzy pewnie się z nimi zgodzą i stwierdzą, że w obliczu kryzysu obie firmy chcą ciąć koszty, a zajmowanie się dziesiątkami tysięcy pojazdów może uderzyć po kieszeni. Trzeba jednak pamiętać o tym, że jednoślady trafiały na ulice, by umożliwić zmiany – to miał być tani i ekologiczny transport.

Teraz z pewnością by się przydał, bo dziesiątki milionów Amerykanów pozostają bez pracy i szukają oszczędności. O ekologii nie ma nawet sensu pisać – niszczenie pojazdu, który nadaje się do użytku, powinno być sztandarowym przykładem tego, jak nie wprowadzać w życie idei zrównoważonego rozwoju.


Komentarze