Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Kaski nie poprawiają bezpieczeństwa rowerzystów

infobike
07.06.2018 06:35
0 Komentarzy

Wydawałoby się, że sprawa jeżdżenia na rowerze w kaskach niepowinna budzić większych kontrowersji. A jednak nie ma przekonujących danych,które jednoznacznie pozakazywałaby, że kaski rowerowe faktyczne ratują życie.

Pisaliśmy już o tym kilkakrotnie.To zakrawa wręcz na paradoks, ale ostatnia analiza przeprowadzona przez GreggaCulvera, profesora Instytutu Geografii na Uniwersytetu w Heidelbergu wskazuje,że jest odwrotnie i istnieje wiele dowodów na to, że hełmy nie są kluczem do zapobiegania obrażeniom i śmiercirowerzystów.

Zdaniem Culvera najlepszym dowodemna to są amerykańscy rowerzyści, spośród których aż 29 proc. jeździregularnie w kaskach, a kolejne 15 procent robi to okazjonalnie. Niestetykaski nie chronią ich skutecznie przed obrażeniami w wypadkach, bo wskaźnikśmiertelności na jeden przejechany kilometr jest 3,5 krotnie wyższyniż na przykład w Niemczech i 4-krotnie wyższy niż w Holandii. Wtym ostatnim kraju w kaskach regularnie jeździ zaledwie 1 procent rowerzystów.Co więcej w latach 1980-2008 w Holandii, ale również w Niemczech czy Daniizmniejszyła się liczba osób używających rowerowych kasków, a równocześnieodnotowano spadek śmiertelności w ruchu rowerowym o 60-80 proc.

Wyjaśnienie tego jestproste. Europejskie państwa mają lepszą, bezpieczniejszą infrastrukturęrowerową, w której dominują ścieżki oddzielone od pasów ruchu dla samochodów, ajednocześnie kierowcy są zmuszani do jeżdżenia z mniejszą prędkością. Z drugiejstrony powszechne używanie kasków w USA, działa wręcz przeciwkorowerzystom, bo stanowi wymówkę dla wielu miast, by nieinwestować w lepszą infrastrukturę.

Nie robią tego również z innegopowodu, bo połączenie konieczności jeżdżenia w kaskach z mało bezpiecznymitrasami rowerowymi i statystycznie wyższą, niż w Europie liczbą śmiertelnychwypadków, odstrasza innych mieszkańców od wsiadania na rowery. A tylko szybkorosnąca liczba rowerzystów może wymusić na miastach inwestycje w bardziej bezpiecznetrasy. I tak koło się zamyka, a Greg Culver smutno konkluduje: „mamy obsesję napunkcie kasków, bo wydaje się nam, że w ten sposób rozwiązujemy problem, awłaściwy problem polega nie na braku kasków, ale na tym, że ludzie zostająpotrąceni przez samochody”.

Źródło

Tekst udostępniony w oparciu o licencję CreativeCommons.


Komentarze