Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Czy przejazd rowerem obok przejścia dla pieszych jest legalny?

infobike
11.07.2013 00:48
0 Komentarzy

Czy przejazd rowerem obok przejścia dla pieszych jest legalny?

O tym czy można przejechać rowerem zgodnie z prawem obok przejścia dla pieszych można dowiedzieć się z tekstu opublikowanego na portalu I bike Kraków

Na początek przytoczę pewną historię, dobrze znaną wielu krakowskim rowerzystom: osoba mieszkająca na osiedlu Wola Duchacka planuje wybrać się rowerem do centrum. Po szybkiej analizie dostępnych możliwych dróg dojazdowych staje przed trudnym wyborem:

– Kamieńskiego: Ograniczenie do 70km/h, spory ruch w godzinach szczytu jak i poza nimi, na dokładkę duża ilość ciężarówek i autobusów.
– Wielicka: Na fragmencie między Malborską a Limanowskiego ograniczenie do 50km/h, niestety całkowicie fikcyjne. Ruch równie duży jak na Kamieńskiego, równie dużo pojazdów ciężkich.
– Swoszowicka: Prawie zerowy ruch samochodowy ze względu na wyłączenie tej drogi z normalnego ruchu, fragmentami całkowicie zniszczona nawierzchnia, znaczne podjazdy w kierunku powrotnym.
– Puszkarska, następnie noszenie roweru przez peron kolejowy, przeprowadzanie przez przejścia dla pieszych, przejazd ulicami Hodura i Bonarka, znów przejścia dla pieszych na Rondzie A. Matecznego. Zaleta to brak stromych podjazdów i brak niebezpiecznego ruchu samochodowego wokół nas.

Tak wygląda codzienny dylemat osoby regularnie dojeżdżającej rowerem do centrum z Woli Duchackiej i przyległych do niej osiedli. Należy w tym miejscu powiedzieć wprost: Wszystkie możliwości są złe. Najbezpieczniejszą możliwością wydaje się być ulica Puszkarska, jak również dostępną dla każdego z powodu braku znacznych wzniesień.

Po tym przydługim wstępie czas przejść do sedna problemu. Osoba wybierająca ostatnią możliwość dojazdu napotka na swojej drodze około siedem przejść dla pieszych. Przejazd przez nie rowerem jest wykroczeniem, natomiast każdorazowe zsiadanie i przeprowadzanie roweru zajmie nam wieczność. Czy możemy coś na to poradzić? Otóż tak.

Możemy przejechać obok przejścia dla pieszych. Jest to całkowicie legalne, ponieważ przepisy zabraniają jazdy wzdłuż przejścia dla pieszych, a nie obok niego. Musimy jednak pamiętać o kilku bardzo ważnych kwestiach:
– Zjeżdżając z chodnika na jezdnię włączamy się do ruchu. Musimy ustąpić pierwszeństwa wszystkim pojazdom na jezdni. W tym przypadku nawet kierowca skręcający w prawo na strzałce warunkowej ma nad nami pierwszeństwo. Pierwszeństwo ma również kierowca skręcający na zielonym świetle z drogi poprzecznej, jak również każdy inny pojazd będący w ruchu. Musimy przepuścić absolutnie wszystkie pojazdy.
– Musimy dojechać do przejścia bardzo powoli, jeśli nie jesteśmy pewni sytuacji na jezdni należy zatrzymać się, bardzo dokładnie się rozejrzeć i równie powoli przejechać obok zebry.
– Musimy utrzymać odstęp od przejścia dla pieszych, najlepiej około pół metra lub więcej. Nie możemy również utrudnić ruchu pieszym wchodzącym lub będącym na przejściu.
– Jeśli nie jesteśmy pewni sytuacji na jezdni, nie jest możliwe utrzymanie odpowiedniego odstępu od przejścia dla pieszych, istnieje możliwość utrudnienia ruchu pieszym –nie korzystajmy z tej możliwości. W takim przypadku zejdźmy z roweru i w klasyczny sposób przeprowadźmy go przez przejście dla pieszych, korzystając wtedy z wszelkich przywilejów bycia pieszym.

Przedstawiona powyżej możliwość oszczędzi nam sporo czasu, który stracilibyśmy każdorazowo przeprowadzając rower przez przejścia dla pieszych. Pamiętajmy, że nie jest to metoda całkowicie bezpieczna i musimy bardzo uważać korzystając z niej. Polecam stosować jedynie w “ekstremalnych”przypadkach, gdy nasza dzielnica jest odcięta od możliwości bezpiecznego dojazdu rowerem do centrum, a my musimy sobie jakoś poradzić i nie stracić przy tym całego dnia. Stosujmy ją również jadąc “śmieszkami”rowerowymi, gdzie organizator ruchu z niewiadomych powodów zapomniał wyznaczyć na skrzyżowaniach przejazdów dla rowerów (vide Autostrada Skawina).

Zapewne szybko podniosą się głosy kierowców, że ta metoda jest nadinterpretacją przepisów, że jest całkowicie nieuprawniona, że nadal jest to wykroczenie i tak dalej. Uprzedzając fakty pozwolę sobie zauważyć, że bardzo często na wąskich osiedlowych ulicach jadąc jezdnią możliwie blisko prawej krawędzi przejeżdżamy na skrzyżowaniach obok przejść dla pieszych właśnie w odległości około pół metra. Wtedy nikt wykroczeniem tego nie nazywa. Na dodatek sam dobrze znany nam dyrektor Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego, Pan Marek Dworak, dopuszcza taką możliwość.

Źródło: http://ibikekrakow.com/2013/07/10/czy-przejazd-rowerem-obok-przejscia-dla-pieszych-jest-legalny/

Komentarze