Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Białystok: Ogłoszenia „Rowerzysta też człowiek”

infobike
20.04.2010 16:03
0 Komentarzy

Jak donosi „Gazeta Wyborcza Białystok”- wzdłuż białostockich ulic mogą zawisnąć dziesiątki ogłoszeń z powyższym hasłem. Adresatem niebieskich tablic mają być kierowcy. Celem akcji – wzrost wzajemnej tolerancji między użytkownikami dwóch i czterech kółek. Tablica nie jest specjalnie wielka – około metr na kilkadziesiąt centymetrów. Tło niebieskie, litery białe i wyraźne. Na samej górze adresat: 'Kierowco’. W ostatnią literę wpisana uśmiechnięta buźka. Potem biały okrąg, jak na informacyjnych znakach drogowych, a w nim rower i hasło: 'rowerzysta też człowiek’. Na dole miejsce na logo sponsora. – Koszt jednego takiego banera to 50 zł. Chciałbym, żeby było ich kilkaset. Do tego ulotki, naklejki, kamizelki odblaskowe – mówi pomysłodawca akcji, białostocki biznesmen, społecznik i cyklista Waldemar Mierzejewski. To apel do naszej świadomości, apel o wzrost wzajemnej tolerancji i uwagi. Apel do kierowców i do rowerzystów, z uśmiechem – objaśnia swoje intencje Mierzejewski. Sponsorów dla swojej akcji szuka w różnych miejscach. Zwrócił się np. do ubezpieczalni, w których interesie jest to, by wypadków na drogach było jak najmniej. Marzy mu się, by na części banerów, w miejscu dla sponsora, znalazło się logo miasta. Wniosek w tej sprawie został przekazany do biura promocji, które oceni, czy są możliwości budżetowe dofinansowania tej inicjatywy. Decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła – informuje rzeczniczka prezydenta miasta Urszula Sienkiewicz. Inicjator akcji liczy też na to, że z Białegostoku dobry przykład pójdzie w Polskę – że prosty, pozytywny apel do kierowców pojawi się też w innych miastach.

Najpoważniejszy grzech kierowców, zwłaszcza dużych samochodów, to sposób, w jaki wyprzedzają użytkowników dwóch kółek. Zbyt blisko. Nie zdają sobie sprawy z tego, jak niebezpieczny dla rowerzysty jest podmuch przejeżdżającego samochodu. A przecież wystarczy wyprzedzając odjechać trochę dalej, chociażby na metr. Dla przykładu w Holandii rowerzystę traktuje się jak przysłowiową 'świętą krowę’, ale w pozytywnym znaczeniu. Nikogo nie dziwi widok pana w garniturze i z teczuszką jadącego rowerem do pracy w banku. Bicykl to popularny środek lokomocji. Pełna treść artykułu tutaj.

Komentarze