Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Parlament Europejski broni praw pasażerów linii lotniczych. Trzy godziny zostają

infoair
22.01.2026 07:30
0 Komentarzy

21 stycznia 2026 r. europosłowie sprzeciwili się osłabieniu ochrony podróżnych, opowiadając się za utrzymaniem dotychczasowych zasad odszkodowań i wzmocnieniem pozycji pasażera w transporcie lotniczym

Prawa pasażerów to temat, który od lat wykracza poza sam transport lotniczy i coraz częściej staje się punktem odniesienia także dla innych gałęzi transportu publicznego – od kolei, przez autobus, po komunikację miejską. Tym razem to Parlament Europejski postawił wyraźną granicę wobec propozycji zmian, które mogłyby ograniczyć ochronę podróżnych. Decyzja zapadła zdecydowaną większością głosów i otwiera kolejny etap sporu między europosłami a rządami państw członkowskich.
O ostatnim wyroku sądu TSUE w tej sprawie pisaliśmy już wcześniej w TransInfo.pl.

Rozkład jazdy:

  1. Czy trzy godziny opóźnienia nadal dają prawo do odszkodowania?
  2. Jak Parlament chce uprościć procedury dla pasażerów?
  3. Co zmieni się w kwestii bagażu i miejsc siedzących w samolotach?
UE/ PE za utrzymaniem silnych praw pasażerów linii lotniczych
UE/ PE za utrzymaniem silnych praw pasażerów linii lotniczych

Prawa pasażerów pod ochroną Parlamentu Europejskiego

W środę Parlament Europejski przyjął swoje stanowisko wobec propozycji zmian w przepisach UE dotyczących praw pasażerów linii lotniczych. Za przyjęciem dokumentu głosowało 632 europosłów, przeciw było 15, a 9 wstrzymało się od głosu. To wyraźny sygnał sprzeciwu wobec propozycji państw członkowskich UE z czerwca 2025 r., które zmierzały do ograniczenia obowiązujących od 2004 r. praw pasażerów.

Parlament opowiedział się za utrzymaniem kluczowej zasady, zgodnie z którą pasażer ma prawo do odszkodowania już po trzech godzinach opóźnienia lotu, a także w przypadku odwołania rejsu lub odmowy przyjęcia na pokład. Rządy państw UE proponowały, by próg ten został podniesiony do czterech–sześciu godzin, w zależności od długości lotu, czemu europosłowie stanowczo się sprzeciwili.

Jednocześnie Parlament zaproponował utrzymanie obecnych widełek odszkodowań na poziomie 300–600 euro, w zależności od długości trasy. To więcej niż postulowane przez Radę 300–500 euro, co – zdaniem europosłów – lepiej odzwierciedla realne niedogodności, z jakimi mierzą się pasażerowie.

„Parlament jest gotowy kontynuować walkę o jaśniejsze i bardziej przewidywalne zasady dla linii lotniczych oraz silniejszy sektor lotniczy, ale nie kosztem pasażerów” – powiedział Andrey Novakov, sprawozdawca projektu z ramienia EPL.

Ważnym elementem stanowiska Parlamentu jest także doprecyzowanie katalogu tzw. nadzwyczajnych okoliczności, które zwalniają linie lotnicze z obowiązku wypłaty odszkodowań. Europosłowie chcą, aby lista ta była zamknięta i regularnie aktualizowana przez Komisję Europejską, a nie interpretowana rozszerzająco przez przewoźników. Chodzi m.in. o klęski żywiołowe, wojny, ekstremalne warunki pogodowe czy nieprzewidziane spory pracownicze mające wpływ na lotnisko lub kontrolę ruchu lotniczego.

Parlament zgodził się natomiast z Radą w kwestii obowiązku zapewnienia opieki pasażerom oczekującym na lot. Oznacza to m.in. posiłki po trzech godzinach, napoje co dwie godziny oraz nocleg maksymalnie przez trzy noce w przypadku długich opóźnień. Zdaniem europosłów takie rozwiązanie zapewnia równowagę pomiędzy ochroną pasażera a przewidywalnością kosztów po stronie linii lotniczych.

UE/ PE za utrzymaniem silnych praw pasażerów linii lotniczych
UE/ PE za utrzymaniem silnych praw pasażerów linii lotniczych

Szybsze procedury i realne wzmocnienie pasażera

Jednym z kluczowych postulatów Parlamentu jest uproszczenie procedur dochodzenia roszczeń. Europosłowie chcą wprowadzenia wstępnie wypełnionych formularzy wniosków o odszkodowanie i zwrot kosztów, które linie lotnicze będą zobowiązane przesłać pasażerom w ciągu 48 godzin od wystąpienia zakłócenia – zarówno w przypadku odwołania lotu, jak i długiego opóźnienia.

Rozwiązanie to ma ograniczyć rolę pośredników i agencji odszkodowawczych, a jednocześnie ułatwić podróżnym samodzielne dochodzenie swoich praw. Pasażerowie mieliby rok na złożenie wniosku, co znacząco zwiększa ich komfort i bezpieczeństwo prawne.

Parlament chce również zagwarantować pasażerom prawo do bezpłatnego przewozu jednej rzeczy osobistej oraz jednego małego bagażu podręcznego o łącznych wymiarach do 100 cm i wadze do 7 kg. To odpowiedź na praktyki części linii lotniczych, które w ostatnich latach wprowadzały dodatkowe opłaty za podstawowy bagaż.

Europosłowie sprzeciwili się także pobieraniu opłat za poprawki w nazwisku pasażera czy za odprawę na lotnisku. Podróżni mają również zachować prawo wyboru między kartą pokładową w formie cyfrowej lub papierowej.

Szczególne miejsce w stanowisku Parlamentu zajmują pasażerowie wymagający wsparcia. Osoby z niepełnosprawnościami lub o ograniczonej sprawności ruchowej mają mieć prawo do odszkodowania także wtedy, gdy spóźnienie na lot wynika z braku odpowiedniej pomocy na lotnisku. Parlament podkreśla również, że osoby dorosłe towarzyszące dzieciom do 14. roku życia oraz osoby wspierające pasażerów z ograniczoną mobilnością powinny mieć zagwarantowane miejsca obok nich, bez dodatkowych opłat.

„Trzygodzinny próg uprawniający do odszkodowania, obecne poziomy rekompensat, wstępnie wypełnione formularze i egzekwowalne zabezpieczenia pozostają nienegocjowalne” – podkreślił Andrey Novakov.

Naszym zdaniem

Stanowisko Parlamentu Europejskiego pokazuje wyraźny trend: prawa pasażera pozostają fundamentem europejskiego transportu publicznego, niezależnie od tego, czy mówimy o samolocie, kolei czy autobusie dalekobieżnym. Utrzymanie trzygodzinnego progu opóźnienia i wzmocnienie procedur odszkodowawczych to decyzje, które wzmacniają zaufanie podróżnych do całego systemu transportowego. Dla branży to sygnał, że dalszy rozwój musi iść w parze z realną odpowiedzialnością wobec pasażerów, a nie z jej ograniczaniem.

Komentarze