Linie lotnicze wstrzymują loty na Bliski Wschód. Przewoźnicy reagują na napięcia wokół Iranu

W weekend 27–28 stycznia br. europejskie linie lotnicze rozpoczęły prewencyjne wstrzymywanie części połączeń na Bliski Wschód. Decyzje ogłosiły m.in. KLM, Air France oraz British Airways, wskazując na pogarszającą się sytuację bezpieczeństwa w regionie i rosnące napięcia geopolityczne wokół Iranu.
Zawieszenia obejmują wybrane rejsy do Izraela, Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz Arabii Saudyjskiej i bezpośrednio wpływają na pasażerów korzystających z europejskiego transportu publicznego lotniczego.
Rozkład lotu
- Które linie lotnicze zdecydowały się na zawieszenie połączeń na Bliski Wschód?
- Jakie kierunki objęto wstrzymaniem lotów w dniach 27–28 stycznia?
- Jakie prawa przysługują pasażerom w przypadku odwołania lotu z powodów bezpieczeństwa?
Jak informują media izraelskie, KLM, Air France oraz British Airways odwołały zaplanowane na sobotę i niedzielę rejsy, argumentując decyzje koniecznością zapewnienia maksymalnego poziomu bezpieczeństwa załóg i pasażerów. W przypadku KLM wstrzymano połączenia m.in. do Dubaju, Tel Awiwu, Dammamu i Rijadu, przy czym przewoźnik nie wskazał terminu wznowienia operacji. Air France czasowo ograniczył część siatki połączeń, jednocześnie stopniowo przywracając wybrane rejsy do Dubaju, podkreślając, że sytuacja jest monitorowana na bieżąco we współpracy z instytucjami odpowiedzialnymi za kontrolę ruchu lotniczego.
Przewoźnicy podkreślają, że decyzje mają charakter prewencyjny. Choć w regionie nie wprowadzono formalnych zakazów wykonywania lotów, eskalacja napięć wokół Iranu oraz potencjalne ryzyko dla statków powietrznych skłoniły linie lotnicze do ograniczenia operacji. W przeszłości podobne działania były podejmowane w sytuacjach zwiększonego zagrożenia militarnego, gdy bezpieczeństwo tras przelotu i infrastruktury lotniskowej mogło być zagrożone.
PRZESIĄDŹ SIĘ NA:
Zawieszenia lotów oznaczają dla pasażerów konieczność zmiany planów podróży, szczególnie w ruchu międzynarodowym. Linie lotnicze informują podróżnych o odwołaniach oraz oferują alternatywne rozwiązania, takie jak zwrot kosztów biletu lub zmiana terminu podróży na późniejszy. Jak wskazują eksperci branżowi, kluczowe znaczenie ma tu charakter przyczyny odwołania rejsu.
Specjaliści ds. praw pasażerów z AirCashBack wyjaśniają, że eskalacja konfliktu i zagrożenie bezpieczeństwa są traktowane jako nadzwyczajne okoliczności. Zgodnie z rozporządzeniem UE 261/2004, w takich przypadkach pasażerom nie przysługuje standardowe odszkodowanie finansowe w wysokości od 250 do 600 euro. Nie zwalnia to jednak linii lotniczych z obowiązku zapewnienia opieki, w tym zwrotu kosztów biletu lub lotu alternatywnego, a także posiłków, napojów i noclegu, jeśli wymaga tego sytuacja.
Eksperci przypominają, że nawet w warunkach nadzwyczajnych przewoźnicy muszą utrzymywać komunikację z pasażerami i zapewnić podstawowe wsparcie organizacyjne. Każdy przypadek powinien być analizowany indywidualnie, a pasażerowie powinni zachować dokumenty podróży i korespondencję z linią lotniczą.






























Komentarze