Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Czarterowy rejs LOT z Dominikany opóźniony. Przewoźnik zapewnił opiekę pasażerom

infoair
02.02.2026 12:45
0 Komentarzy

Decyzja o wstrzymaniu rejsu zapadła w sobotę, 25 stycznia 2026 r., po stwierdzeniu usterki technicznej w czarterowym samolocie Polskich Linii Lotniczych LOT, który miał wykonać lot powrotny z Dominikany do Polski.

Jak poinformował przewoźnik, priorytetem była pełna zgodność z procedurami bezpieczeństwa w komunikacji lotniczej oraz zapewnienie opieki pasażerom na lotnisku.

Rozkład lotu

  • Z jakiego powodu samolot PLL LOT nie wystartował z Punta Cana?
  • Ilu pasażerów dotyczyło opóźnienie lotu czarterowego?
  • Jakie świadczenia otrzymali pasażerowie oczekujący na powrót do Polski?
Czarterowy rejs LOT z Dominikany opóźniony. Przewoźnik zapewnił opiekę pasażerom
Czarterowy rejs LOT z Dominikany opóźniony. Przewoźnik zapewnił opiekę pasażerom

Do zdarzenia doszło na lotnisku Punta Cana, jednym z największych portów lotniczych na Dominikanie, obsługującym intensywny ruch turystyczny i czarterowy. W sobotę o godz. 15.30 czasu lokalnego czarterowy rejs LO6286, realizowany przez PLL LOT, miał wyruszyć do Warszawy. W trakcie przygotowań do lotu wykryto jednak usterkę techniczną w samolocie, której nie udało się usunąć na miejscu, co wykluczyło możliwość bezpiecznego wykonania rejsu.

W efekcie decyzji o wstrzymaniu operacji lotniczej na lotnisku pozostało 293 pasażerów, którzy zakończyli wcześniej pobyt wakacyjny w ramach oferty biura podróży Itaka. Jak podkreślił rzecznik PLL LOT Krzysztof Moczulski, od początku działania przewoźnika koncentrowały się na zapewnieniu bezpieczeństwa oraz organizacji opieki zgodnie z obowiązującymi przepisami dotyczącymi transportu publicznego i praw pasażerów.

Z uwagi na nocną porę, bardzo ograniczoną dostępność miejsc hotelowych w rejonie Punta Cana oraz fakt, że tego samego wieczoru inna linia lotnicza również odwołała swój rejs, szybkie zakwaterowanie wszystkich podróżnych okazało się wyjątkowo trudne. Część pasażerów zdecydowała się pozostać na lotnisku, oczekując na wznowienie operacji lotniczej, co przy dużym natężeniu ruchu w tym porcie jest sytuacją wymagającą dodatkowej koordynacji służb naziemnych.

Jak poinformował rzecznik LOT, w niedzielę rano, około godziny 9.00 czasu lokalnego, udało się zabezpieczyć 90 pokoi hotelowych. Większość pasażerów uznała jednak, że przy planowanym wylocie jeszcze tego samego dnia niecelowe jest opuszczanie lotniska na kilka godzin. Osoby te otrzymały odpowiednie świadczenia, w tym posiłki, napoje oraz bieżące informacje o sytuacji, co jest standardem w takich przypadkach w międzynarodowej komunikacji lotniczej.

Powrót pasażerów do Polski zaplanowano na niedzielę na godz. 16.00 czasu lokalnego, z przylotem do Warszawy po niemal 10-godzinnym locie. Rejs miał zostać wykonany po podstawieniu sprawnego samolotu, spełniającego wszystkie wymogi techniczne i operacyjne.

Zdarzenie na Dominikanie pokazuje skalę wyzwań operacyjnych, z jakimi mierzą się przewoźnicy realizujący dalekodystansowe rejsy czarterowe, zwłaszcza w regionach o ograniczonym zapleczu technicznym. PLL LOT w ostatnich latach znacząco rozbudował swoją siatkę połączeń dalekodystansowych i czarterowych, co wiąże się zarówno z rosnącą liczbą pasażerów, jak i koniecznością sprawnego reagowania na zdarzenia techniczne poza Europą. Incydent w Punta Cana nie wpłynął na dalsze operacje przewoźnika, a obsługa pasażerów została zrealizowana zgodnie z obowiązującymi standardami rynku lotniczego.

Czarterowy rejs LOT z Dominikany opóźniony. Przewoźnik zapewnił opiekę pasażerom
Czarterowy rejs LOT z Dominikany opóźniony. Przewoźnik zapewnił opiekę pasażerom

Komentarze