Bliski Wschód: Itaka negocjuje z liniami lotniczymi powrót turystów do Polski
2 marca wiceprezes Itaka Holdings Piotr Henicz poinformował, że biuro podróży podejmuje działania mające na celu jak najszybsze sprowadzenie klientów do Polski w związku z eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie i czasowym wstrzymaniem operacji pasażerskich na wybranych lotniskach regionu.
Decyzje te są efektem zamknięć przestrzeni powietrznej oraz odwołań rejsów realizowanych przez linie lotnicze do Dubaju, Abu Zabi i Doszy.
Rozkład lotu
- W których krajach Bliskiego Wschodu przebywają klienci Itaka Holdings?
- Jakie wsparcie zapewniono turystom oczekującym na powrót?
- Który kierunek został obsłużony zgodnie z planem bezpiecznym korytarzem powietrznym?
Zaburzenia w komunikacji lotniczej dotknęły pasażerów korzystających z hubów przesiadkowych w Zatoce Perskiej, co wpłynęło na funkcjonowanie systemu transportu publicznego w segmencie turystyki wyjazdowej.
„W związku z eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie i czasowym wstrzymaniem operacji pasażerskich na lotniskach w Dubaju, Abu Zabi i Dosze, informujemy, że jesteśmy w trakcie rozmów z liniami lotniczymi, aby w miarę możliwości jak najszybciej, bezpiecznie sprowadzić naszych klientów do Polski, co oczywiście zależy od dostępności samolotów oraz przestrzeni powietrznej. W rejonie Bliskiego Wschodu mamy klientów wyłącznie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (Dubaj, Abu Dhabi) oraz w Katarze (Doha). Wszyscy mają zapewnione zakwaterowanie w hotelach i przedłużone ubezpieczenie. Na miejscu są nasi rezydenci i piloci, którzy udzielają bieżącego wsparcia i informacji” – przekazał w oświadczeniu wiceprezes Itaka Holdings Piotr Henicz.
Problemy dotyczą również pasażerów wracających z dalszych destynacji, takich jak Bali, Indie czy Nowa Zelandia, którzy korzystają z portów przesiadkowych w Dosze i Dubaju. Henicz podkreślił, że klienci powracający ze Sri Lanki, Mauritiusa, Malediwów, RPA czy Australii również pozostają pod opieką biura. Linie lotnicze anulowały część rejsów jeszcze przed rozpoczęciem podróży z uwagi na planowany przelot przez lotniska w Zatoce Perskiej. „Nie jest to łatwe, bo problem dotyczy wielu biur podróży, a to oznacza, że miejsc w samolotach jest mało lub nie ma ich wcale” – zaznaczył.
PRZESIĄDŹ SIĘ NA:
Klienci z wylotami zaplanowanymi w dniach 1–4 marca do Zjednoczonych Emiratów Arabskich otrzymali informację o anulacjach z możliwością bezkosztowej rezygnacji lub wyboru oferty zastępczej. Dotyczy to również wyjazdów na Bali i do Jordanii. Decyzje dotyczące kolejnych terminów mają być podejmowane sukcesywnie w zależności od sytuacji operacyjnej na lotniskach i komunikatów MSZ.
Henicz poinformował jednocześnie, że poniedziałkowy lot klientów biura do Salalah w Omanie odbył się zgodnie z planem, bezpiecznym korytarzem powietrznym. Realizowane są również wyloty do Egiptu, choć – jak zaznaczono – możliwe są opóźnienia związane ze zwiększonym ruchem w dostępnych korytarzach powietrznych nad regionem.
W wyniku sobotnich nalotów przeprowadzonych przez USA i Izrael na Iran wiele państw Bliskiego Wschodu zamknęło swoją przestrzeń powietrzną, co wpłynęło na operacje licznych przewoźników, w tym Virgin Atlantic, Air Arabia, Norwegian Air Shuttle, Air France, KLM, Wizz Air, Lufthansa, Qatar Airways, Turkish Airlines, Bulgaria Air oraz Air India. Zakłócenia objęły zarówno loty bezpośrednie, jak i przesiadkowe, a część samolotów musiała zmieniać trasy lub zawracać na lotniska startu.
Sytuacja pokazuje, jak silnie sektor turystyki zorganizowanej i komunikacji lotniczej zależy od stabilności operacyjnej w kluczowych hubach przesiadkowych, takich jak Dubaj czy Doha. W ostatnich latach Itaka Holdings rozwijała ofertę dalekich kierunków egzotycznych opartych na przelotach rejsowych i czarterowych przez porty Zatoki Perskiej. Obecne zakłócenia wymuszają elastyczne zarządzanie siatką przelotów oraz współpracę z liniami lotniczymi w celu zapewnienia pasażerom bezpiecznego powrotu do kraju.
Komentarze