W. Brytania chce chronić swoich producentów autobusów. Parlament alarmuje
Wielka Brytania otwarcie deklaruje determinację w obronie krajowej produkcji autobusów, zwłaszcza w segmencie pojazdów zeroemisyjnych, w obliczu rosnącej presji ze strony zagranicznych producentów – w tym firm z Chin.
Temat ten stał się przedmiotem intensywnej debaty politycznej i parlamentarnej, która ujawniła rosnący paradoks brytyjskiego rynku: liczba rejestrowanych autobusów bezemisyjnych rośnie w szybkim tempie, podczas gdy ich produkcja w kraju maleje. To podobnie jak w Polsce.
Rozkład jazdy:
- Jaki paradoks ujawnia obecna sytuacja rynku autobusów zeroemisyjnych w Wielkiej Brytanii?
- Jaki program rządowy miał wspierać krajową produkcję autobusów zeroemisyjnych?
- Jakie narzędzie rząd wskazuje jako kluczowe wsparcie dla brytyjskich producentów w zamówieniach publicznych?
Rosnący popyt, malejąca produkcja
Podczas debaty w brytyjskim parlamencie 27 stycznia 2026 r. posłowie zwrócili uwagę, że w 2025 r. na brytyjskich drogach pojawiło się o 694 autobusy zeroemisyjne więcej niż rok wcześniej, co oznacza 38-procentowy wzrost rok do roku. Jednocześnie jednak w Wielkiej Brytanii wyprodukowano o 167 autobusów mniej niż w 2024 r., co wskazuje na narastający problem strukturalny w sektorze.
Według parlamentarzystów, aż 83% autobusów eksploatowanych obecnie w Wielkiej Brytanii pochodzi z importu, a jedynie 17% produkowanych jest lokalnie. To szczególnie niepokojące w kontekście wielomiliardowych programów publicznego wsparcia zakupu autobusów zeroemisyjnych.
Kluczowym instrumentem rządowym pozostaje program ZEBRA (Zero Emission Bus Regional Areas), który pierwotnie zakładał dostarczenie 4 000 elektrycznych autobusów wyprodukowanych w Wielkiej Brytanii do końca poprzedniej kadencji rządu. W praktyce dostarczono 2 270 pojazdów, z czego około 46% zostało wyprodukowanych poza Wielką Brytanią.
– „To są pieniądze brytyjskich podatników, które trafiają za granicę, by dotować produkcję w innych krajach. Mówimy o miliardach funtów” – podkreślał podczas debaty poseł Euan Stainbank, wskazując na konieczność rewizji zasad zamówień publicznych.
Szczególne emocje wzbudzają przypadki, w których znacząca część zamówień trafiała do producentów spoza Europy, m.in. do chińskiego Yutonga, kosztem rodzimych firm.
Rząd: nie możemy nakazać „kupuj brytyjskie”
W odpowiedzi na krytykę, wiceminister transportu Simon Lightwood podkreślił, że rząd nie ma prawnych możliwości narzucenia obowiązku zakupu autobusów wyprodukowanych w Wielkiej Brytanii, ze względu na przepisy dotyczące kontroli subsydiów oraz międzynarodowe zobowiązania handlowe.
Jednocześnie zaznaczył, że ramy zamówień publicznych pozostają kluczowym narzędziem wspierania krajowych producentów, m.in. poprzez:
- odpowiednie kryteria oceny ofert,
- uwzględnianie „wartości społecznej”,
- stabilne, długoterminowe planowanie zamówień.
Jednym z najważniejszych instrumentów polityki przemysłowej jest UK Bus Manufacturing Expert Panel, który skupia przedstawicieli rządu, producentów autobusów oraz władz lokalnych. Panel pracuje nad stworzeniem 10-letniego „pipeline’u” zamówień na autobusy zeroemisyjne, który ma zapewnić producentom:
- przewidywalność popytu,
- stabilność inwestycyjną,
- możliwość skalowania produkcji i zatrudnienia.
Rząd podaje, że około 60% autobusów zeroemisyjnych finansowanych obecnie ze środków publicznych powstaje w Wielkiej Brytanii, co ma świadczyć o częściowej skuteczności tego podejścia.
Krajowi producenci: potencjał jest
Debata parlamentarna pokazała również, że brytyjski przemysł autobusowy posiada realny potencjał produkcyjny. Przykładem jest Wrightbus z Ballymeny, który zwiększył zatrudnienie z mniej niż 50 osób w 2019 r. do ponad 2 000 pracowników obecnie. W 2024 r. firma zarejestrowała ponad 800 elektrobusów, zajmując trzecie miejsce w Europie, a na 2025 r. wyznaczyła cel sprzedaży 1 200 pojazdów elektrycznych.
Z kolei Alexander Dennis, posiadający zakłady m.in. w Falkirku, Larbercie i Scarborough, bezpośrednio zatrudnia ponad 4 000 osób, a w całym łańcuchu dostaw wspiera kolejne 13 000 miejsc pracy. Producent rozwija obecnie w pełni wewnętrzne portfolio autobusów zeroemisyjnych, po zakończeniu współpracy technologicznej z BYD.
Jednym z konkretnych wniosków debaty jest potrzeba zwiększenia znaczenia kryterium „wartości społecznej” w zamówieniach publicznych. Dotychczas jego waga wynosiła około 5%, jednak samorządy – we współpracy z rządem – zgodziły się na podniesienie jej do 10%, a w debacie pojawiają się postulaty dalszego wzrostu nawet do 30%.
Ma to sprzyjać wyborowi ofert, które:
- tworzą miejsca pracy w kraju,
- wspierają lokalne łańcuchy dostaw,
- przynoszą trwałe korzyści gospodarcze regionom.
– „Ta debata pokazała, co Parlament potrafi najlepiej: jednoczyć się ponad podziałami w obronie brytyjskiego przemysłu, pracowników i innowacyjności” – podsumował wiceminister Simon Lightwood. – „Rząd jest w pełni zaangażowany w zapewnienie długoterminowego sukcesu brytyjskiego sektora produkcji autobusów”







Komentarze