Solaris: W Oslo zawiodły nie autobusy elektryczne tylko ładowarki
Ostatnio w ogólnopolskiej prasie pojawiły się mrożące krew w żyłach tytuły takie jak: ”Polskie autobusy zawiodły Norwegów. Musieli odwołać kilkadziesiąt połączeń”.
Okazuje sie jednak, że to nie elektrobusy z Bolechowa zawiniły w zimowych warunkach, a z prawdą w tych artykułach jest jak w starej anegdocie: -„że w Moskwie na placu Czerwonym rozdają samochody. Tak, to prawda, tylko że nie w Moskwie, lecz w Leningradzie, i nie na placu Czerwonym, a na placu Rewolucji, i nie Samochody, a rowery, i nie rozdają, a kradną”.
Norweska historia
Jak alarmują od dwóch dni polskie media, zarządca transportu publicznego w Oslo, spółka Ruter poinformował, że m.in. zakupione od polskiej firmy Solaris elektryczne autobusy nie radzą sobie z niskimi temperaturami, co ostatnio skutkowało koniecznością odwołania ok. 90 połączeń.
Pierwszy taką wiadomość przekazał portal „motoryzacja.interia.pl”, powołujący się na komunikaty ze strony tamtejszego zarządcy transportu publicznego, a tak naprawdę wszystkie bazowały na materiale norweskiej stacji telewizyjnej TV2.
Najbardziej „krwawy” tytuł dał o dziwo Portal Samorządowy. Zdaniem autora – niskie temperatury doprowadziły do konieczności wycofania z tras wielu autobusów elektrycznych, w tym m.in. firmy Solaris.
-„To właśnie mróz powoduje, że zasięg autobusów elektrycznych nie jest tak duży, jak zwykle” – podkreślał cytowana w tych komunikatach kierownik ds. komunikacji w firmie Ruter Catherine Myhren-Haugen.
Solaris wyjaśnia
Czas na informacje ze źródła, czyli od firmy Solaris Bus & Coach, która w kwietniu 2023 r. w ramach kontraktu opiewającego na kwotę ok. 100 mln euro, przekazała do Unibuss AS rekordową liczbę 183 przegubowych autobusów elektrycznych Solaris Urbino 18 electric. Ich standardowy zasięg to ok. 250 km.
Zdaniem Mateusza Figaszewskiego, rzecznika prasowego Solaris Bus & Coach pojazdy do tej pory rewelacyjnie spisywały się na liniach Router.no, natomiast ostatnie problem wynikają bezpośrednio z awarii ładowarek na jednej z zajezdni autobusowych.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, chodzi o urządzania firmy Heliox, która niedawno została kupiona przez Siemensa.
Dostarczone do Oslo ładowarki pod wpływem niskich temperatur (poniżej -10 C) doznały awarii i nie potrafiły naładować „do pełna” akumulatorów w elektrobusach. E-busy wyjeżdżały na linie nie tylko nienaładowane, ale też bez prekondycjonowania, czyli bez podgrzania aparatury i wnętrza do optymalnej temperatury przed rozpoczęciem jazdy.
Dlatego pojazdy musiały na trasie poświęcać reszki energii na nagrzanie przestrzeni pasażerskiej i w efekcie bardzo szybko zjeżdżały z linii.
Szerszy problem
Zdaniem Solarisa, problem z ładowarkami nie dotyczył tylko e-busów z Polski., ale wszystkim marek autobusów eksploatowanych w Oslo. Natomiast modeli Urbino 18 electric jest obecnie najwięcej w stolicy Norwegii i w jakiś osób są wizytówką lokalnej elektromobilności. Na dobre i na złe…
Na koniec warto dodać w kontekście Gdańska, że Solaris w pojazdach w Oslo także zmienił oprogramowanie sterujące napędem e-busów tak, aby wydłużyć ich zasięg w ekstremalnie niskich temperaturach. Chodzi tutaj o szersze wykorzystanie rekuperacji, która jest teraz dostępna w Oslo po zdjęciu nogi z pedału gazu przez kierowcę.
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze