Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Perspektywy są dobre – rozmowa ze Stanisławem Skalskim członkiem zarządu Stadler Polska

inforail
29.04.2013 22:57
0 Komentarzy
Karol Wach (InfoRail): Jak z perspektywy kilku lat działalności Stadlera w Polsce -chodzi mi o Siedlce – ocenia Pan pozycję firmy na polskim rynku?
Stanisław Skalski (członek zarządu Stadler Polska i dyrektor handlowy w Grupie Stadler Rail): Polski zakład Grupy Stadler Rail ma ugruntowaną pozycję na polskim rynku. Od 2007 roku, gdy został on uruchomiony w Siedlcach na Mazowszu, wyprodukowaliśmy w nim ponad 80 pojazdów FLIRT i GTW zarówno dla przewoźników z Polski (z Mazowsza i Śląska), jak i z zagranicy (na przykład z Włoch, Holandii, Czech, Estonii). Braliśmy też udział w licznych przetargach na dostawę nowego taboru organizowanych w Polsce. Pod koniec 2012 roku wygraliśmy przetarg na dostawę 20 elektrycznych zespołów trakcyjnych zorganizowany przez Łódzką Kolej Aglomeracyjną. Zamówienie to będzie w całości realizowane w Siedlcach. Wygrana w tym przetargu to bardzo ważne wydarzenie dla Stadler Polska. To pierwszy kontrakt na dostawę pociągów podpisany przez naszą polską spółkę, która w ciągu zaledwie pięciu lat funkcjonowania zdobyła kompetencje w produkcji pojazdów szynowych pozwalające na samodzielne startowanie w przetargach. Był on dla nas bardzo istotny również dlatego, że po raz pierwszy w Polsce w kryteriach przetargowych zostały wzięte pod uwagę długoterminowe koszty związane z eksploatacją pojazdów, a nie wyłącznie ich cena. Jak pokazują wyniki tego przetargu, możemy w tym aspekcie pochwalić się ogromną przewagą konkurencyjną.
Stanisław Skalski (członek zarządu Stadler Polska i dyrektor handlowy w Grupie Stadler Rail):
KW: Trzy zamówienia dla polskich klientów (Koleje Mazowieckie, Śląskie, ŁKA) to dobry wynik? Czy może Stadler liczył na więcej?
SS: Oczywiście chcielibyśmy, aby nasz zakład w Siedlcach produkował pojazdy przede wszystkim na rynek polski –właśnie w tym celu on powstał. Dlatego też, jako jedna z nielicznych międzynarodowych grup, konsekwentnie uczestniczymy w postępowaniach przetargowych na dostawę nowego taboru kolejowego organizowanych w Polsce. Mamy nadzieje, że w przyszłości koszty eksploatacji pojazdów zaczną być uwzględniane w większej ilości przetargów organizowanych w Polsce, a ich waga w ogólnej ocenie ofert będzie większa. Wtedy mamy olbrzymią szansę na zdobycie nowych zamówień od polskich przewoźników i samorządów lokalnych, bo jak widać z wyników przetargu zorganizowanego przez ŁKA, w aspekcie długoterminowych kosztów eksploatacji pojazdów jesteśmy bardzo konkurencyjni. Warto pamiętać, że w trakcie całego cyklu życia pociągu koszty eksploatacji przekraczają cenę zakupu pojazdu, więc należy zwracać na nie należytą uwagę.
KW: Czy w Polsce jest miejsce dla firmy Stadler? Pozycja PESY wydaje się mocna i niezagrożona?
SS: W Polsce zdecydowanie jest miejsce dla Stadlera. Już w tej chwili to właśnie Stadler jest największym eksporterem taboru do przewozów pasażerskich w Polsce. Dodatkowo FLIRT-y firmy Stadler są uważane powszechnie za najbardziej niezawodne i komfortowe zespoły trakcyjne w Polsce, a to jednoznacznie świadczy o pozycji naszej firmy. Wierzymy w politykę jakości, niezawodności i niskich kosztów eksploatacji pojazdów, więc będziemy konsekwentnie działać na rynku polskim zgodnie z tą strategią.
KW: Jak zatem rywalizować z polskimi firmami o kolejne zamówienia?
SS: Tak jak to dotąd robimy –biorąc udział w przetargach i oferując innowacyjne, energooszczędne, niezawodne i komfortowe pociągi o niskich kosztach eksploatacji.
KW: Jakie są perspektywy tej rywalizacji?
SS: Myślę, że są one dobre dla Stadlera. Perspektywiczne spojrzenie na inwestycje taborowe staje się coraz bardziej powszechne. Mam nadzieję, że za kilka lat na polskich torach coraz częściej będzie można spotkać pojazdy wyprodukowane przez firmę Stadler w Siedlcach.
KW: Mimo wszystko, wydaje się, że trudno się przebić producentom zagranicznym, nawet tym posiadającym w Polsce fabryki. Dlaczego?
SS: Stadler Polska nie zalicza się do grupy producentów zagranicznych. W odróżnieniu od innych polskich zakładów –spółek zależnych zagranicznych firm –Stadler Polska sam operuje na polskim rynku i pozyskuje kontrakty. Jeśli chodzi o innych producentów zagranicznych, to nie stwierdzam, że trudno im się przebić –po prostu nie biorą udziału w polskich przetargach.
KW: Wróćmy jeszcze do Siedlec. Jaki jest obecnie profil działalności siedleckiej fabryki, co produkuje i w jakich ilościach?
SS: Obecnie w naszym zakładzie w Siedlcach produkowane są pojazdy FLIRT oraz GTW dla przewoźników z całej Europy, a w firmie Stadler Polska zatrudnienie znajduje ponad 500 wykwalifikowanych pracowników. Do tej pory w siedleckim zakładzie wyprodukowanych zostało ponad 80 pociągów. W 2013 roku w Siedlcach będą produkowane elektryczne zespoły trakcyjne FLIRT dla Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej (6 pojazdów), Kolei Białoruskich (4 pociągi), Veolia Verkehr Regio GmbH z Niemiec (10 pojazdów), GYSEV, regionalnego przewoźnika kolejowego działającego w Austrii i na Węgrzech (4 pociągi), estońskiego Elektriraudtee (16 pociągów) oraz włoskiego Südtiroler Transportstrukturen AG (8 pociągów), a także spalinowe pojazdy GTW dla włoskiego Sistemi Territoriali (2 pojazdy) oraz spalinowe zespoły trakcyjne FLIRT dla Elektriraudtee (15 pociągów).
KW: Jak wyglądają perspektywy rozwoju polskiej fabryki w Siedlcach w kontekście kolejnych zamówień i kryzysu.
SS: Obecnie jesteśmy zadowoleni z posiadanego portfela zamówień. Pamiętajmy jednak, że od chwili podpisania kontraktu na dostawę do rozpoczęcia produkcji upływa kilka lub kilkanaście miesięcy. Stąd nasza troska o dalsze zamówienia, a przede wszystkim o te z Polski, gdyż zakład Grupy Stadler Rail w Siedlcach powstał z myślą o rynku polskim. Dalsze perspektywy rozwoju siedleckiego zakładu zależą od tego, czy będą kolejne przetargi na zespoły trakcyjne, i czy je wygramy. Tutaj trudno o jakiekolwiek prognozy.
KW: Wejście Stadlera na polski rynek tramwajowy – czy jest możliwe, kiedy, gdzie?
SS: Rozważamy tę kwestię, jest jednak jeszcze za wcześnie na rozstrzygnięcia.
KW: Czy Stadler myśli o współpracy z polskimi producentami przy rywalizacji o kolejne zamówienia (konsorcja)? Swego czasu mówiło się o współpracy z Newagiem czy FPS? Dlaczego to nie wypaliło?
SS: W 2010 roku zawarliśmy umowę o współpracy z FPS przy produkcji elektrycznych zespołów trakcyjnych dla Wielkopolski. Przeterg wygrała jednak inna firma i stąd do współpracy nie doszło. Natomiast z Newagiem złożyliśmy jako konsorcjum ofertę na 20 elektrycznych zespołów trakcyjnych dla PKP Intercity. Czekamy na rozstrzygnięcie tego przetargu.
KW: Czy Leo Express jest zainteresowany zakupem kolejnych FLIRT-ów?
SS: Niestety ze względu na tajemnicę handlową nie możemy udzielić odpowiedzi na to pytanie.
KW: A czy Stadler otrzymuje informacje nt. pociągów dostarczonych czeskiemu przewoźnikowi. Jak się sprawują?
SS: Mamy informację zwrotną od przewoźnika, że sprawują się one doskonale.
KW: Jak wyglądają perspektywy rynku europejskiego. Dla jakich przewoźników Stadler obecnie produkuje pojazdy?
SS: Rynek taboru pasażerskiego w Europie, w odróżnieniu od rynku taboru do przewozów towarowych, został w dużo mniejszym stopniu dotknięty kryzysem. Przewozy pasażerskie utrzymują się na dotychczasowym poziomie albo wzrastają w większości krajów Europy. To dobry wskaźnik dla producenów taboru pasażerskiego. Mamy też nadzieję, że transport publiczny nie padnie ofiarą cięć budżetowych. Grupa Stadler Rail produkuje pojazdy dla przewoźników z większości krajów Europy. Przeważnie są to krótkie i średnie serie pojazdów, stąd mamy całą paletę różnych pojazdów i bardzo zróżnicowany rynek przewoźników. To pomaga wyrównywać wahania w zamówieniach, które w naszej branży są nie do uniknięcia. Ważna jest dla nas także udana ekspansja na nowe rynki, takie jak Rosja czy Serbia. Dla spółki Stadler Polska najważniejszy jest jednak rynek polski.
KW: Gdzie Stadler widzi szanse na kolejne zamówienia?
SS: Sądzę, że rynki wschodnie wkrótce przyniosą kolejne zamówienia.
KW: Życzymy powodzenia! Dziękuję za rozmowę.

Komentarze