Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Zmiana generacji w BVG

infotram
22.11.2009 16:25
0 Komentarzy
Berlin dla wielu osób stał się ikoną zimnej wojny, natomiast zdjęcia najpierw budowy, a później upadku muru berlińskiego obiegły cały świat. Nic więc dziwnego, że uroczystości 20 lat od jego upadku ponownie przyciągnęły olbrzymie zainteresowanie. Obecnie Niemcy są już zjednoczone, jednak różnic między NRD i RFN nie da się tak łatwo zatrzeć. Różnice te widać bardzo wyraźnie w taborze tramwajowym jeżdżącym po Berlinie, jednak ta ikona NRD ma w najbliższym czasie zaniknąć.
Jak wiadomo Berlin po II Wojnie światowej został podzielony na cztery strefy stabilizacyjne –brytyjską, francuską, amerykańską (USA) oraz sowiecką (ZSRR). Wojska stabilizacyjne miały zagwarantować, iż nie dojdzie do ponownego zbrojenia i wybuchu faszyzmu, jednak kraje zachodnie i wschodnia potęga miały inne podejście do przyszłości Niemiec. Podczas gdy państwa zachodnie traktowały swoją obecność jako misje stabilizacyjne, to ZSRR traktowało swoją obecność jako poszerzenie obszaru oddziaływania. Odmienne podejścia do przyszłości Niemiec spowodowały, że kraj został podzielony na dwa, podobnie jak sam Berlin. Tak jak podzielono miasto, tak również podziałowi uległa sieć transportu publicznego, który już wówczas był bardzo rozbudowany i składał się z linii autobusowych, tramwajowych, metra i S-Bahn. Interesująca nas sieć tramwajowa została przecięta przez mur, do którego dojeżdżały tramwaje. W późniejszym okresie następowały zmiany w sieci i jej dostosowywanie do zmieniających się uwarunkowań. Po stronie zachodniej inwestowano duże pieniądze w budowę nowych linii metra i rozbudowę istniejących. W efekcie tych działań zlikwidowano całkowicie linie tramwajowe, które zastąpiło wzmiankowane wcześniej metro oraz linie autobusowe. Z kolei po wschodniej stronie pieniędzy było zawsze mniej, a budowa i utrzymywanie muru kosztowały duże pieniądze. Jednak mimo tego nie pozostawiano mieszkańców na pastwę losu i rozbudowywano linie tramwajowe, które docierały na nowo budowane osiedla mieszkaniowe. W tym zakresie upadek muru w 1989 roku nie zmienił wiele i po dziś dzień tramwaje to głównie domena dawnego Berlina Wschodniego. Ambitne plany budowy nowych linii tramwajowych w dawnym Berlinie Zachodnim jak dotąd nie zostały zrealizowane, wybudowano jedynie krótkie przedłużenia.
KT4Dt w pierwotnym stanie. Fot. Magadan, Wikimedia Commons, GFDL
Podobnie jak obecna sieć tramwajowa odzwierciedla w dużej mierze dawny podział miasta, tak i tabor tramwajowy, pomimo upływu pełnych 19 lat, nadal przypomina o dawnych czasach. W ramach projektu specjalizacji danych krajów w produkcji określonych dóbr zdecydowano, że głównym dostawcą tramwajów dla bloku wschodniego będzie czeska firma Tatra, co zaowocowało pojawieniem się pojazdów tego producenta również w Berlinie. Z racji specyficznych wymagań związanych z ciasnymi ulicami w Berlinie Tatra opracowała bardzo udany tramwaj zaliczany do tzw. krótkich wagonów przegubowych. Tramwaje typu KT4D idealnie wpisały się w potrzeby Berlina. Ich dostawy zostały rozpoczęte w 1976 roku i zakończone w 1987 roku na liczbie 576 pojazdów, z czego 99 stanowiły tramwaje z tyrystorowym rozruchem typu KT4Dt. Jednak na przełomie lat 1989-90 80 najnowszych tramwajów przekazano do Poczdamu oraz Cottbus.
KT4DtM. Fot. S1, Wikimedia Commons, GFDL
Po upadku muru oraz euforii związanej z ponownym zjednoczeniem tak Niemiec jak i samego miasta konieczne stało się wyrównywanie różnic między obiema jego częściami. Jednym z takich problemów był niski standard socjalny jaki oferowały nowe tramwaje Tatry. W związku z tym połowa znajdujących się na stanie pojazdów typu KT4DtM została w latach 1993-97 poddana bardzo szerokiej modernizacji po której z pierwowzoru pozostało jedynie pudło, wózki oraz silniki trakcyjne. Wszystkie pozostałe komponenty zostały wymienione na nowe i obejmowały one takie elementy jak nowy napęd tyrystorowy produkcji AD Tranz, nowoczesne urządzenia sterujące, czy całkowicie wymienione wnętrze z nowymi siedzeniami. Tramwaje, które nie przeszły modernizacji zostały wycofane i zastąpione przez nową generację pojazdów niskopodłogowych. Do niedawna w BVG eksploatowało również tramwaje Tatra typu T6A2D oraz B6A2D, które podobnie jak KT4D przeszły modernizację, jednak seria ta została sprzedana i obecnie nie występuje w ruchu planowym. Jednak dzięki niedawnej sprzedaży pojazdów KT4DtM oraz T6A2D dla Tramwajów Szczecińskich można w Polsce spotkać je w ruchu liniowym. Tramwaje te są nadal w stosunkowo młodym wieku, natomiast aparatura trakcyjna jest dopiero w połowie okresu żywotności, zaś głównym powodem ich wycofywania z Berlina jest brak niskiej podłogi, stąd ich zakup może być atrakcyjnym uzupełnieniem braków taborowych. Według informacji prasowych BVG w 2009 roku posiadało 237 tramwajów Tatra typu KT4DM i KT4DtM.
GT6N. Fot. Kaffeeeinstein, Wikimedia commons, CC-BY-SA 2.0
Drugą częścią rewitalizacji tramwajów w Berlinie był zakup nowych pojazdów niskopodłogowych. Z racji wspomnianych wcześniej wąskich ulic oraz narastającego ruchu drogowego zdecydowano się ponownie na zakup krótkich wagonów przegubowyc, tym razem typu GT6N produkowanych przez AD Tranz, później Bombardier. W latach 1992-2003 zakupiono 105 tramwajów jednokierunkowych typu GT6N oraz 45 w wersji dwukierunkowej dwustronnej typu GT6N-ZR. Tramwaje umożliwiają stosowanie w trakcji ukrotnionej, co pozwala na stworzenie pociągu o długości 54 metrów! W ruchu planowym można spotkać takie pociągi. Tramwaje tego typu zostały bardzo pozytywnie odebrane tak przez przewoźnika jak i pasażerów, jednak przed ich dalszym zakupem stanęły problemy związane z zaprzestaniem produkcji tramwajów tego typu.
Patrząc na sprawę tramwajów w Berlinie można odnieść wrażenie, że BVG od dawna dążyło do jak najszybszego zastąpienia wszystkich pojazdów Tatry przez nowe konstrukcje niskopodłogowe. Być może były to przejawy troski o pasażera, choć tak faktycznie może chodzić o dawne przyzwyczajenia, w których Berlin dostawał nowe pojazdy i po ich krótkiej (4-10 lat) eksploatacji przekazywał do innych miast. Tak bowiem działała gospodarka planowa. Jakie powody kierowały BVG w planach wymiany wiele osób będzie się spierać. Jednak można rzec, że gdyby nie umowa odnośnie modernizacji tramwajów, która określała okres ich dalszej eksploatacji, wówczas eksterminacja Tatr byłaby szybsza.
Flexity Berlin. Fot. Bombardier
Trzecim typem taboru tramwajowego, jaki obecnie eksploatuje BVG są pojazdy typu Flexity Berlin produkcji Bombardiera, o których szerzej pisaliśmy tutaj. Tramwaje te mają docelowo zastąpić wszystkie Tatry w ruchu liniowym. Jak wiadomo BVG odebrało już cztery prototypy i zamówiło pierwszą partię 99 tramwajów seryjnych. Z tego zamówienia 40 będzie w wariancie siedmioczłonowym, natomiast pozostałe 35 w wariancie pięcioczłonowym, z dostawami w 2011 roku. Wartość tego zamówienia to 300 milionów €, czyli 3,03 miliona €za jeden tramwaj. W ramach drugiej transzy mają zostać zamówione kolejne 33 nowe tramwaje. Wszystkie te umowy stanowią realizację zamówień opcjonalnych z kontraktu na dostawę 4 pojazdów z opcją na 206 kolejnych.
Potrzebnie lub nie, tramwaje Tatra w najbliższych latach znikną definitywnie z ulic Berlina kończąc zaszłości związane z podziałem tak Berlina jak i Niemiec na dwa kraje. Wycofanie tramwajów Tatra będzie również symbolem zmiany generacji, ponieważ pojazdy wysokopodłogowe zostaną zastąpione przez niskopodłogowe. Jeżeli stolicy tak majętnego kraju jak Niemcy proces ten zajmie prawie 30 lat, to jakie perspektywy rysują się przed Polską w tym zakresie… .

Komentarze