Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Koszty funkcjonowania rowerów publicznych w polskich miastach

infobike
05.11.2014 22:53
0 Komentarzy

 

Kandydat na prezydenta m.st. Warszawy Przemysław Wipler ujawnia: 'Warszawa dopłaca prawie pół miliona złotych miesięcznie do rowerów miejskich Veturilo!’. Na ten zarzut odpowiada Pełnomocnik Prezydenta m.st. Warszawy ds. komunikacji rowerowej. Na stronie rowerowego oficera możemy przeczytać: -„Ponieważ pojawiają się głosy dotyczące zasadności funkcjonowania roweru publicznego w Warszawie i jego kosztów oraz sugestie, jakoby Warszawa jako jedyna dofinansowała funkcjonowanie systemu, przedstawiamy porównanie systemów roweru publicznego w innych miastach w Polsce. Wszystkie są realizowane w trybie zamówienia publicznego, dlatego informacje na temat kosztów są ogólnie dostępne. Zasadniczo umowy, choć podobne, różnią się zasadami realizacji projektu –dlatego w tabeli podajemy dane dla zamówień podstawowych, bez stacji dodatkowych, w tym komercyjnych.
fot. 1. Koszty funkcjonowania rowerów publicznych w polskich miastach
Podana w tabeli cena za obsługę 1 roweru w przeliczeniu na miesiąc zawiera zakup, naprawy, magazynowanie jednośladów, ich realokację między stacjami, zakup oraz montaż terminali i stojaków a także system informatyczny i obsługę klienta.
Aby obniżyć cenę usługi, praktycznie każde miasto oddało wpływy z reklamy, często powiększając ją o dodatkowe powierzchnie (np. Wrocław – koszyki, terminale) czy możliwość sprzedaży nazwy systemu. Większość miast (np. Lublin, Białystok, Wrocław) oddała również operatorowi przychody z wypożyczeń. W Warszawie wpływy te (w wysokości ok. 1/3 poniesionych kosztów) trafiają do kasy miasta. To ok. 2 mln zł rocznie (8 mln w czasie trwania projektu), które wydajemy na rozwój infrastruktury dla rowerów. Za wyjątkiem niewielkiego systemu w Sopocie, żaden projekt roweru publicznego nie ma charakteru komercyjnego. Samorządy stawiają przed nim inne cele –przede wszystkim wykształcenie pożądanych zachowań komunikacyjnych. Wyrazem takiej polityki jest bardzo atrakcyjna dla użytkowników taryfa. W Sopocie, który nie dopłaca do systemu, opłaty są kilkukrotnie wyższe. W Europie, przy dużych systemach, nawet gdy opłaty za wypożyczenia są znacznie wyższe, systemy rowerów miejskich nie są rentowne i wymagają wsparcia miasta (np. Budapeszt, Londyn –wsparcie finansowe, Paryż, Lyon –dodatkowe nośniki reklamowe na terenie miasta).”Dalsze informacje tutaj

Komentarze