Wiemy co daje rower ze wspomaganiem elektrycznym [WYWIAD]
Wiemy co daje rower ze wspomaganiem elektrycznym [WYWIAD]
Po artykule Co nam daje rower ze wspomaganiem elektrycznym? rozgorzała dyskusja, czy faktycznie jest to dobre rozwiązanie i zdobywa realną popularność w Europie Zachodniej. Na targach Eurobike mogliśmy się przekonać, że tego typu rowery odegrały znaczącą rolę i to we wszystkich segmentach rynku. Kontynuując zagadnienie pragnę przedstawić zapis rozmowy z krakowskim użytkownikiem tego typu roweru, którą miałem okazję przeprowadzić w wakacje. Stanisław Banach, o którym mowa, dojeżdża na rowerze elektrycznym ze swojego domu w Bronowicach do pracy w centrum Krakowa –pisze Sebastian Ociepka na portalu I bike Kraków
Sebastian Ociepka (SO): Skąd pomysł na poruszanie się po mieście rowerem?
Stanisław Banach (SB): Prosty przykład. Tramwajem jadę do pracy, razem z dojściem na przystanek, 20 minut, a rowerem tylko 8 minut. Samochodem nigdy nie ma gdzie zaparkować, a dodatkowo trzeba za to płacić. Kolejna sprawa to fakt, że mam wysiłek w czasie jazdy. Nie idę do klubu fitness tylko jeżdżę na rowerze.
SO: Dlaczego wybrałeś akurat rower ze wspomaganiem elektrycznym?
SB: W moim wieku (61 lat) już większy wysiłek fizyczny jest mocno obciążający. Gdy jechałem na dłuższą trasę na rowerze, na przykład do Kryspinowa, to w połowie drogi wszyscy mnie wyprzedzali, a ja opadałem z sił. Teraz to ja dojeżdżam przed młodymi rowerzystami (śmiech). Mogę zrobić 60 km na jednej baterii, czyli dystans z Krakowa do Myślenic i z powrotem.
SO: Czy ciężko było znaleźć taki rower w Polsce?
SB: Pierwszy raz zobaczyłem taki rower u kolegi, który przywiózł go do Polski z Niemiec. Siedziałem sobie w ogródku kawiarnianym i on na nim przyjechał. Zapytałem co to jest? On mi wytłumaczył na czym polega wspomaganie elektryczne i jak się ten rower obsługuje. Zainteresowany poprosiłem o możliwość przejażdżki. Przejechałem jakieś 5 km, wróciłem do niego i i powiedziałem, że ma mi przywieść taki sam rower. Zobaczyłem jak to działa, jaki wysiłek włożyłem w przejechanie do Mydlnik i z powrotem i stwierdziłem, że to rewelacyjny sprzęt.
SO: Jaka była cena zakupu roweru?
SB: Mój kolega kupił go za 800 euro, a jak wrócił do Niemiec po półtorej miesiąca to kosztował już 640 euro.
SO: Czy rower jest wart swojej ceny?
SB: Rower jest niemiecki i tam zaprojektowany, bateria i silnik też są niemieckie, a osprzęt ma Shimano. Zapłaciłem dokładnie 2 620 zł według kursu euro w momencie zakupu. Według mnie jest stuprocentowo wart swojej ceny.
SO: Jakie są wrażenia z jego użytkowania?
SB: Na początku każda nowa rzecz wymaga wprawy. Trzeba rower poznać, ponieważ posiada parę dodatkowych funkcji. Kwestia sterowania biegami jest najistotniejsza. Gdy jedziesz, przykładowo, na czwartym biegu, czyli 22 km/h i zatrzymujesz się na światłach lub przed przejściem dla pieszych, należy zmienić na pierwszy bieg, żeby przy ruszaniu nie było zbytniego zrywu.
SO: Czy masz jakieś rady dla osób rozważających taki zakup?
SB: Kupić jak najszybciej (śmiech). Kupić i cieszyć się, że ma się taki rower.
SO: Czy gniazdka w miejscach publicznych ułatwiłyby jego użytkowanie?
SB: Bateria starcza na 60 km przy ekstremalnych warunkach, na przykład gdy ma się wzniesienia po drodze. Trzeba pamiętać, że jeżeli zjeżdża się z górki to wspomaganie wtedy nie jest używane. Dodatkowo ze wspomaganiem można jeździć maksymalnie 27 km/h, więc jeżeli przekracza się tę prędkość to wspomaganie również się wyłącza i jedziemy jedynie siłą mięśni. Zatem to wystarcza na bardzo długo. Jeżeli ktoś jedzie z Nowej Huty do centrum to robi jakieś 15 km, wraz z drogą powrotną to i tak jest dopiero połowa możliwego dystansu. Ewentualnie przy dłuższych trasach mogłoby to być istotne, natomiast pełne naładowanie baterii trwa tylko 4 godziny.
SO: Jeżeli już jesteśmy przy baterii to jaka jest jej żywotność?
SB: Bateria według gwarancji jest przeznaczona na minimum 500 ładowań. Przy przejechaniu na jednym doładowaniu minimum 60 km, daje nam to minimum 30 000 km.
SO: Jak się jeździ tego typu rowerem po Krakowie?
SB: Jeżeli chodzi o komfort to rower posiada amortyzowane siedzenie, które jest regulowane w zależności od wagi użytkownika. Przednie widełki również są amortyzowane z możliwością regulacji. Jeżdżę głównie w Krakowie, po ulicach i jeździ się dobrze ze względu na przyśpieszenie tego roweru. Czasem jak włączę piąty bieg to samochody nie mogą mnie dogonić (śmiech).
Rower Prophete Pro-e-volution
Elektryczny rower z aluminiową ramą jest wyposażony w 250 watowy silnik z zakresem 50 –80 km na jednym ładowaniu baterii litowo-polimerowej 36-Volt/10 Ah, z maksymalną prędkością na wspomaganiu 27 km/h. Rower posiada wskaźnik zużycia baterii, którą można naładować w ciągu 4 godzin. Dodatkowo wyposażony jest w 21-biegową przerzutkę Shimano Acera, hamulce V-brake oraz oświetlenie LED. Opis znalazłem na niemieckim portalu aukcyjnym, a nie na stronie producenta. Najprawdopodobniej nowa linia e-novation zastąpiła dotychczasową, ze względu na kooperację z Samsungiem w kwestii baterii.
Na rowerze przejechałem trasę na poniższym zdjęciu i muszę przyznać, że wrażenia z jazdy były rewelacyjne. Sposób obsługi jest bardzo prosty i nie przysparza żadnych problemów. Rower ze wspomaganiem jest bardzo żwawy, ponieważ dostarcza ono 60% mocy, reszta to siła naszych mięśni. Po mieście można się przemieszczać prawie bez wysiłku, co dla pewnych osób może mieć duże znaczenie. W trakcie jazdy w ruchu ogólnym czujemy dużą pewność poruszania się dzięki znacznemu przyśpieszeniu. Na ulicach miasta rowerzysta porusza się sprawniej, niż samochód. Minusem roweru jest jego waga, która wynika głównie z baterii. Nie jest on również łatwy w prowadzeniu bez wspomagania. Maksymalna prędkość powinna wynosić 30 km/h, ponieważ na niektórych, prostych ulicach jej brakuje. Moim zdaniem jest to bardzo ciekawa propozycja dla osób, które mają ograniczoną możliwość użytkowania tradycyjnego roweru, bądź z niego nie chcieli korzystać. Tym samym tego typu produkty mogą powiększyć rzeszę rowerzystów. Na popularność tego rozwiązania w Niemczech wskazuje możliwość ich zakupu na przykład w sieci Lidl.
Źródło: http://ibikekrakow.com/2013/10/21/wiemy-co-daje-rower-ze-wspomaganiem-elektrycznym-wywiad/
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze