Rowerem na zakupy i po więcej stojaków
Rowerem na zakupy i po więcej stojaków
Kiedy jakiś czas temu Londyn uruchomił program „boris-bike’ów”, czyli wypożyczalni rowerów ochrzczonych imieniem niezwykle przyjaznego ruchowi rowerowemu burmistrza miasta, w mediach zagotowało się od komentarzy poirytowanych użytkowników systemu, którzy narzekali na wieczny brak miejsc w stacjach dokujących. Szczególnie przeklęta pod tym względem była stacja przy dworcu kolejowym Waterloo, która dla wielu stanowi bramę do biznesowego centrum Londynu, City. Korzystający z boris-bike’ów skarżyli się na czasochłonne kursowanie od stacji do stacji w poszukiwaniu wolnego miejsca do pozostawienia roweru –pisze Bike Belle na ibikekrakow.com
Londyńczycy! Jak ja doskonale rozumiem Waszą frustrację! Co prawda, w Krakowie używam głównie swojego roweru, ale męczące krążenie wokół miejsca docelowego w poszukiwaniu czegokolwiek, do czego możnaby w miarę bezpiecznie przypiąć rower nie jest mi obce. Wręcz przeciwnie –momenty, kiedy zmuszona jestem zostawić rower przytulony do latarni, znaku drogowego lub płotu, bijąc się z myślami, czy w akcie desperacji nie wprowadzić roweru do lokalu, są stałym elementem mojej codzienności. Niezwykle ucieszyła mnie niedawna akcja fundacji AllForPlanet, która w całej Polsce stawiała stojaki w wybranych przez rowerzystów lokalizacjach (o estetyce tych stojaków innym razem). Działanie godne pochwały, ale to ciągle kropla w morzu potrzeb.
Mój rower jest moim środkiem transportu, zabieram go (lub raczej –on mnie zabiera) właściwie wszędzie. Często również na zakupy, a te codzienne robię zazwyczaj na placach targowych w centrum Krakowa. Ja i rower pojawiamy się wobec tego często na Starym i Nowym Kleparzu, Rynku Dębnickim czy –najczęściej –Placu na Stawach. I nie czujemy się tam mile widziani. Nie ze względu na niemiłą obsługę, wysokie ceny, czy, hm, wielkie, migoczące znaki „Rowerzystkom miejskim wstęp wzbroniony”, ale dlatego, że właściwie żaden z placów targowych nie oferuje rowerzystom porządnych stojaków. Przy Kleparzu mamy wyrwikółka, a przy Placu Nowym, Rynku Dębnickim i Placu na Stawach nie mamy po prostu nic. W związku z tym moje wycieczki na plac wyglądają zazwyczaj tak:
Czasem uda mi się przypiąć rower do latarni albo kleparzowego wyrwikółka –o ile uda mi się złapać jakieś miejsce (co bywa trudniejsze niż znalezienie miejsca na bagaż w wagonie TLK), ale –powiedzmy to głośno, wyraźnie i cierpkim tonem –obecne parkingi dla rowerzystów przy placach targowych to kpina. Albo mają niewystarczającą pojemność (tu ukłon w stronę zarządcy Starego Kleparza –czy wyobrażają sobie Państwo sytuację, w którym Kleparz dysponuje tylko siedmioma miejscami parkingowymi dla aut? No właśnie), albo niewłaściwą formę (wyrwikółka to NIE stojaki. To marna imitacja porządnych stojaków), albo wcale ich nie ma. A przecież, drodzy handlarze, drodzy zarządcy –STOJAKI DLA ROWERÓW = ZYSK. Im więcej ludzi będzie miało możliwość w cywilizowany sposób zaparkować rower przy Waszym obiekcie, tym więcej z nich zdecyduje się na zrobienie u Was zakupów. Dlaczego inwestując w infrastrukturę parkingową dla aut zapominacie o rowerach?
Rzecz jasna, szansa, że zarządcy krakowskich placów targowych trafią na tego bloga i przeczytają moje lamenty, jest niestety mała. Dlatego w mieście, które dla kierowców buduje miejsca parkingowe przy każdej nowej inwestycji drogowej (pozdrawiamy ZIKiT i przypominamy o ewenemencie na skalę europejską, jakim był remont ulicy Długiej) musimy sami domagać się respektowania również naszego prawa do parkowania. Poświęć chwilę i wyślij petycję –choćby po to, żeby nie pluć sobie w brodę, kiedy po raz kolejny będziesz krążyć w poszukiwaniu miejsca do pozostawienia roweru.
Źródło: http://ibikekrakow.com/2011/08/29/rowerem-na-zakupy-i-po-wiecej-stojakow/
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze