Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Kra na rzekach, w Lubuskiem nie kursują promy. Wody Polskie uruchomiły lodołamacze

infoship
30.12.2021 12:40
0 Komentarzy

Ze względu na zjawiska lodowe w Lubuskiem nie kursują promy na Odrze. Zarząd Dróg Wojewódzkich w Zielonej Górze poinformował o zamknięciu przepraw w Brodach, Pomorsku, Milsku i Połęcku. Z kolei Wody Polskie informują o akcji lodołamania na Odrze i rejsach patrolowych w ujściowym odcinku Wisły w rejonie Przegaliny.

Lubuskie – promy na Odrze nie kursują

Znaczny spadek temperatury powietrza spowodował rozwój zjawisk lodowych, na zbiornikach wodnych utworzyła się pokrywa lodowa, a na rzekach lokalnie występuje śryż i lód brzegowy. Ze względu na spodziewaną odwilż, przewidziane są rejsy patrolowe lodołamaczy oraz lokalnie prowadzona akcja lodołamania na Odrze. 

Lodołamacze płyną w kierunku Widuchowej. Na wysokości Ognicy lód zaczął się ruszać i wystąpił niewielki zator, zaś w Bielinku poziom wody wzrósł o ponad 120 centymetrów. Na Odrze jest ok. 60 kilometrów zjawisk lodowych – od 50 centymetrowego zalodzenia śryżowego po taflę lodu biegnącą do okolic Widuchowej. Dzięki lodołamaniu zapewniony zostanie swobodny przepływ wody, co umożliwi obniżenie jej poziomu powyżej zatoru i zmniejszenie zagrożenia powodziowego.

Z powodu zamknięcia przepraw promowych kierowcy muszą nadkładać drogi, aby móc skorzystać z mostów. W wielu przypadkach oznacza to podróż wydłużoną nawet o 30 km.

Krótki briefing prasowy zaingurował akcję lodołamania na Odrze, Odrze Granicznej oraz Regalicy. Pięć jednostek będzie w czwartek i w piątek kruszyć lód, by uniknąć powodzi zatorowych i obniżyć poziom wody szczególnie na odcinkach przy granicy polsko-niemieckiej. W akcji lodołamania biorą udział także zupełnie nowe jednostki Ocelot i Tarpan dla których jest to pierwsza akcja operacyjna.

– Nowe jednostki mają okazję sprawdzić się w akcji. Dzisiaj mamy pięć lodołamaczy polskich i dwa niemieckie, jest odwilż, lód, a prognozy meteorologiczne zwiastują, że poziom wody może wzrosnąć. Musimy trochę na Odrze posprzątać – powiedział Przemysław Daca, Prezes Wód Polskich.

Dolna Wisła ze zjawiskami lodowymi, ale sytuacja na razie stabilna

Ze względu na korzystne warunki hydrologiczno-meteorologiczne zespół lodołamaczy wyruszył na rejs patrolowy na Dolnej Wiśle. Jak informują Wody Polskie, w środę 29 grudnia rano nowoczesne lodołamacze, czołowy Puma i liniowy Manat, wypłynęły z przystani przy śluzie Przegalina w Gdańskim Węźle Wodnym. Jednostki płyną do ujścia Wisły, następnie zawrócą w górę rzeki do Tczewa i na końcu powrócą do Przegaliny.

Patrolowanie nie jest akcją lodołamania, tylko służy ocenie sytuacji w korycie rzeki oraz sprawdzeniu w ruchu lodołamaczy. Tor wodny Wisły często ulega zmianie, dlatego jest sprawdzany na wypadek ewentualnej akcji lodołamania. Ponadto przewidziane są próby manewrowe jednostek i testy systemów nawigacyjnych oraz łączności. Sytuacja na Dolnej Wiśle jest szczególnie istotna z uwagi na konieczność sprawnego i skutecznego odprowadzania kry ze Zbiornika Wodnego Włocławek.

Akcję lodołamania na rzece prowadzi się podczas odwilży, nie podczas mrozów

Szczegółowe warunki prowadzenia akcji lodołamania określają instrukcje lodołamania – opracowane dla konkretnych odcinków rzek gdzie możliwe jest jej prowadzenie. Lodołamanie na rzekach i zbiornikach wodnych prowadzi się podczas sprzyjających warunków hydrologiczno-metorologicznych, ze względu na to, że w udrożnionej rynnie lód może swobodnie spłynąć w dół rzeki, nie stwarzając przy tym zagrożenia zbicia się i stworzenia zatoru lodowego, co mogłoby mieć miejsce przy ujemnych temperaturach. Lodołamanie prowadzi się w górę rzeki, tak aby połamany lód mógł swobodnie spłynąć w dół, w kierunku docelowego odbiornika, tj. na Dolnej Wiśle oraz Zbiorniku Włocławskim w przypadku Wisły, oraz Jeziora Dąbie i Zalewu Szczecińskiego w wypadku Odry.

tłumaczą Wody Polskie.

Fot. Wody Polskie

Komentarze